Praca
d a n e w y j a z d u
16.00 km
4.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Dojazdy z poniedziałku i dziś. Wczoraj było tak tragicznie - chlapa, śnieg z deszczem, że wymiękłem i pojechałem bimbą.
Dzisiaj już nie padało więc w centrum zrobiło się całkiem sucho. Ale popołudniu chwycił lekki mrozik i nad Wartą, gdzie nie wszystko się stopiło, parę razy mi zarzuciło tył na lodzie i zmrożonym śniegu. Szczęśliwie dotarłem do domu bez gleby.
Good bikes!
Kategoria Commuter
Wmordewind
d a n e w y j a z d u
60.78 km
8.00 km teren
02:23 h
Pr.śr.:25.50 km/h
Pr.max:41.70 km/h
Temperatura:1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:wheeler
Ależ dzisiaj piździło z zachodu! Jak wyszedłem rano (a właściwie koło południa, he he) po bułki to jakoś tego w ogóle nie odczułem. Słonko świeciło, powietrze suche, minimalnie na plusie czyli nic tylko wsiadać i kręcić.
Pojechałem do Kórnika przez Dębinę, Minikowo, Krzesiny, Gądki i Szczodrzykowo. Czysta przyjemność! Momentami na otwartym terenie prędkość na płaskim podchodziła pod 40 km/h i to bez szczególnej napinki:) W Kórniku miałem avs 29,7 i to pomimo spokojnego startu i przejazdu przez dość mokry teren na Dębinie. Ale tam nastąpił nawrót i... ja pierdziu, jakby mi ktoś kierę trzymał! Uzyskanie 25 km/h to maksymalny wysiłek, momentami miałem problemy żeby przekroczyć 20... Tyrałem tak przez jakieś 25 kilometrów, obmyślając trasę tak aby w miarę możliwości unikać otwartych terenów - Skrzynki, Borówiec, Koninko, Krzesiny, Spławie, Darzbór, Kobylepole, Rusa (gdzie odwiedziłem tatę).
Normalnie jak 25 km podjazdu a do tego przenikliwy, wyziębiający chłód. A na ostatnich kilometrach jeszcze śnieg zaczął zacinać. Krótko mówiąc:) - niezły trening siły i hartu ducha.
Za to powrót z Rataj na Wildę po zmroku i po cienkiej, w wielu miejscach w ogóle nieprzetartej, warstwie śniegu miał super klimat.
Good bikes!
Kategoria 50-100
Bieganie - 2 kółka
d a n e w y j a z d u
0.00 km
0.00 km teren
01:21 h
Pr.śr.:0.00 km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:2.0
HR max:170 ( 89%)
HR avg:143 ( 75%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Bodaj moje najdłuższe bieganie do tej pory. Mimo 10 dni przerwy biegło mi się bardzo dobrze. W końcu nie ma też tej wilgoci w powietrzu. Wieje za to lodowaty wiatr, co zniechęca do roweru:(, ale jutro chyba mimo wszystko się wybiorę, choćby po to żeby zrobić rozjazd obolałych po dzisiejszym joggingu mięśni (a właściwie stawów).
Dystans: około 15,5 km
Czas: 1:21:25
Średnia: około 5:10 na km
Hr max: 170
Hr avg: 143
Good bikes!
Kategoria Forrest Gump
Praca - dojazdy z tygodnia
d a n e w y j a z d u
23.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Trochę mniej niż zwykle bo w środę produkowałem się na konferencji, co wymagało przywdziania mało rowerowych ciuszków, 2 razy poszedłem też z buta.
Niby zimy ni ma ale i tak już tęsknię do wiosny, jak to śpiewał kiedyś Pablopavo: mogłoby być jaśniej skoro nie jest cieplej:-)
Ale dnia przybywa i tego się trzymajmy!
Good bikes!
Kategoria Commuter
W deszczu
d a n e w y j a z d u
40.00 km
2.00 km teren
01:27 h
Pr.śr.:27.59 km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:wheeler
Wyglądając przez okno, miałem wrażenie, że się przesusza... A do tego wiatr jakby osłabł więc nie wytrzymałem i zaryzykowałem pętelkę.
Zmokłem jak pies. Po pierwsze było więcej kałuż i wody na asfalcie i kostce niż mi się wydawało. Po drugie, gdzieś przed Kubalinem zaczęło mżyć. A po trzecie, końcówka to już jazda w regularnym deszczu:( Ble
Zmarzłem, żebym się tylko nie pochorował od tego.
Pocieszające jest to, że noga kręci dobrze mimo blisko miesięcznej przerwy w takim treningowym jeżdżeniu.
Trasa:
Good bikes!
Kategoria 20-50, MTB szosami
Bieganie Malta
d a n e w y j a z d u
0.00 km
0.00 km teren
01:07 h
Pr.śr.:0.00 km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:4.0
HR max:188 ( 98%)
HR avg:144 ( 75%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Miał być rower bo się stęskniłem i chciałem już zrobić pierwsze treningowe kręcenie w roku ale popołudniu popadało i było mokro. A więc zdecydowałem się na bieganie.
Tym razem Malta - dobieg, 1 kółko i powrót.
Statystycznie wyglądało to tak:
1. Dobieg, 3,5 km
Czas: 18:46
HR max: 188 (zawsze na początku mi tak skacze, potem jest adaptacja)
HR avg: 145
2. Kółko wokół Malty (właściwie od świateł do świateł przy Polibudzie), około 5,5 km
Czas: 30:03
HR max: 155
HR avg: 143
3. Powrót, 3,5 km
Czas: 18:46 (jak w pysk strzelił, he he)
HR max: 160
HR avg: 146
Całość: 12,5 km
Czas: 1:07:35
HR max: 188
HR avg: 144
Na koniec już mnie wszystko bolało od tego biegania po twardym...
Good bikes!
Kategoria Forrest Gump
Pierwsze kilometry 2012
d a n e w y j a z d u
16.50 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Niestety nic ponad dojazdy do pracy bo pogoda nie dopisała. To znaczy wczoraj było ładnie ale wtedy z kolei czas nie dopisał:)
Good bikes!
Kategoria Commuter
Bieganie w górach
d a n e w y j a z d u
0.00 km
0.00 km teren
00:52 h
Pr.śr.:0.00 km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-1.0
HR max:170 ( 89%)
HR avg:147 ( 77%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
W nocy spadł śnieg. Trochę go jeszcze za mało na biegówki ale do biegania jest w sam raz - nawierzchnia na drogach zrobiła się miękka. Wybrałem się już po zmroku na 2 pętelki przez Janową Górę. Na drugiej pętli znowu zaczęło mocno prószyć a do tego zacinający wiatr ciskał mi ten śnieg w facjatę. Ale i tak było super!
Na wykresie pięknie widzę gdzie był podbieg, he he.
Trasa:
Dystans: ok. 8 km
Czas: 52:22
Przewyższenie: 216 m
Najwyższy punkt: 843 m npm.
Najniższy punkt: 735 m npm.
Start/Meta: 750 m npm.
Hr max: 170
Hr avg: 147
Good bikes!
Kategoria Forrest Gump, Góry
Zakończenie
d a n e w y j a z d u
15.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
To już chyba ostatnie kilometry w tym roku. Jutro wyjeżdżam w góry i roweru nie biorę. Myślę, że jedno bieganie przed Sylwestrem jeszcze zrobię, plus może jakieś biegóweczki, tylko ze śniegiem ponoć krucho:(
Dojazdy do pracy z wczoraj i dziś. Dostałem od gwiazdora licznik z pulsakiem Polara więc zamontowałem go na Meridzie podstawowej. W związku z tym, bezprzewodowy Cateye poszedł z powrotem na Wheelera a przewodowa Sigma na mieszczucha. Czyli wreszcie będę miał dokładny pomiar kilometrów. Szkoda tylko, że nie działa..:-)
No to wielu sukcesów i jak najwyższych maratonowych miejsc w Nowym Roku wszystkim życzę! Nawet na pudle, byle nie przede mną, he he
Good bikes!
Kategoria Commuter
Bieganie 3
d a n e w y j a z d u
0.00 km
0.00 km teren
00:49 h
Pr.śr.:0.00 km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:8.0
HR max:174 ( 91%)
HR avg:154 ( 81%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lover
Ta sama trasa co w zeszłą niedzielę a więc wg Google'a dystans 9,2 km.
Tym razem, po rozgrzewkowym pierwszym kilometrze, pobiegłem szybciej, tak na tętno powyżej 150. Takie bieganie to większy fun:), przynajmniej dla mnie. Poza tym gdzieś czytałem, że długie truchtanie w zakresie 130-135 bpm jest idealne do wypalenia tłuszczu, a na tym mi akurat nie zależy, he he.
Myślałem, że wyjdzie avs 5 min/km ale chyba trochę zabrakło (no nie tak trochę bo aż 19 s.), jeszcze brakuje wyczucia. Poza tym biegłem po ciemku i momentami naprawdę musiałem uważać, żeby giry nie skręcić. Przynajmniej wymuszało to interwały, gdy mocno zwalniałem (np. pod Mostem Królowej Jadwigi w obie strony).
Ale ciepło! Ubrałem tylko krótki rękaw pod lekką bluzę kolarską z długim rękawem a i tak się zapociłem. Mimo wszystko pogoda na rower zdecydowanie nieprzyjemna - mokro, wilgotno - jakby cały czas coś siąpi i mocno wieje z zachodu.
Good bikes!
Kategoria Forrest Gump










