<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:trip="http://xc.bikestats.pl/tripModuleRSS/">
    <channel>
        <title>bikestats.pl josip | Wycieczki | </title>
        <description><![CDATA[josip.bikestats.pl  | Nowe wycieczki rowerowe]]></description>
        <link>http://josip.bikestats.pl</link>
        <lastBuildDate>Thu, 29 Sep 2022 08:35:11 GMT</lastBuildDate>
        <generator>bikestats.pl</generator>
        <image>
            <url>http://st1.static.bikestats.pl/logo/bikestats-logo-ns_2x.png</url>
            <title>bikestats.pl logo</title>
            <link>http://www.bikestats.pl/</link>
            <description>Feed wygenerowany przez bikestats.pl</description>
        </image>
        <pubDate>Thu, 29 Sep 2022 08:35:11 GMT</pubDate>
        <item>
            <title>SOLID Sława Giga</title>
            <link>http://josip.bikestats.pl/1972169,SOLID-Slawa-Giga.html</link>
            <description><![CDATA[Z cyklu - lepiej, czyli gorzej:) Systematyczne, codzienne treningi przełożyły się na mocniejszą i równiejszą jazdę w moim wykonaniu, niż tydzień wcześniej w Dolsku. Mimo tego, zamiast pudła było zaledwie 10-te (na 14) miejsce w kategorii M4 i 25-te (na 36) miejsce Open. Jak by nie patrzeć - ogony. W dodatku, strata do zwycięzcy była czasowo i procentowo większa, co skutkuje mniejszą liczą punktów do generalki.<br><br>Powód to po prostu znacznie liczniejsza i mocniejsza obsada, jak również bardziej wymagająca trasa, co zawsze przekłada się na większe różnice czasowe. Ale już np. do zwycięzcy M4 z Dolska (tym razem był ósmy) straciłem raptem 2 minuty (<1><br>Dojazd z kolegą tamowym Jackiem. Na miejsce zawodów (tereny gorzelni Stare Strącze :) ) dojeżdżamy ze sporym zapasem. Jest czas na porządną rozgrzewkę i rekonesans pierwszych oraz ostatnich kilometrów trasy. Widać, że lekko nie będzie, niemal od razu zaczynają się podjazdy i, co gorsza, szybkie zjazdy, które w tłoku zawsze są niebezpieczne. Swoją drogą, o mały włos, a ta rozgrzeweczka zakończyłaby się bardzo pechowo, po tym jak mi ktoś nagle wyjechał z bocznej drogi na zjeździe właśnie niemal pod koła. Jakimś cudem go ominąłem…<br>Ustawiam się z przodu drugiego sektora, ale po starcie tracę pozycje. No nie umiem i nie lubię się przepychać, zwłaszcza wśród lecących na złamanie karku od pierwszych kilometrów zawodników z mini. Jest dużo nerwówki i uważam, że zdecydowanie lepiej byłoby jednak rozdzielić starty dystansów. No ale cóż, póki co puszczają nas wszystkich razem i trzeba sobie z tym radzić. Po jakimś czasie trochę się to uspokaja, a ja odnajduję się wśród znanych zawodników, z którymi często rywalizowałem na mega lub na innych wyścigach. Czyli nie jest źle, bo przecież teoretycznie oni powinni jechać szybciej, nie oszczędzając sił na drugą pętlę.<br><br><img src="http://st18.static.bikestats.pl/userimages,20210608,367338,368687,orig.jpg"><br><br>Na mniej więcej 10-tym kilometrze doganiają mnie wpierw Młodzik, a następnie JPBike. Właściwie to tempo mamy identyczne, ale koledzy są ciut lepsi technicznie na singlach typu roller-coster. Jak bym się zagiął, to bym pojechał za nimi, ale wolę trzymać tempomat mając w pamięci odcięcie pod koniec w Dolsku. Po fakcie, okazało się, że niepotrzebnie jechałem tak zachowawczo. Sił mi wystarczyło do końca i nawet miałem jeszcze rezerwę.<br><br>No dobra, w końcu oczywiście podczepiłem się pod jakiś pociąg i tak, trochę się pod drodze tasując, dotarliśmy do rozjazdu mega/giga, gdzie wszyscy moi kompani skręcili w kierunku mety. Krótko za rozjazdem spytałem się kobiety z zabezpieczenia trasy czy jest ktoś przede mną i dowiedziałem się, że jest, jakąś minutę. Udało mi się szybko dojść tego zawodnika, ale nie było sensu jechać razem, bo wyraźnie zostawał z tyłu na podjazdach. Czyli czekała mnie tradycyjna samotność długodystansowca. I tak sobie kręciłem bez większych przygód, nie licząc jednej glebki w ciasnym zakręcie na piachu i odpięcia zegarka, gdy zahaczyłem o pasek sięgając po bidon. Oczywiście podniosłem go z ziemi, ale już nie chciało mi się bawić w zapinanie i odblokowywanie. Zegarek wylądował w kieszeni, a ja od tego momentu mogłem tylko zgadywać ile mi zostało kilometrów. W dodatku, wykres tętna po tym zdarzeniu zatrzymał się na wartości 146 bpm:)<br><br><img src="http://st19.static.bikestats.pl/userimages,20210608,367339,368689,orig.jpg"><br><br>Końcówkę jechało mi się naprawdę dobrze, podjazdy mocno i w stójce. Cały czas jednak nie jechałem maksa myśląc, że od rozjazdu jest jeszcze około 7 km. do mety. Tymczasem był to tylko kilometr. Szkoda, bo mogłem trochę podgonić, strata do Jacka nie była duża (3 min.), a bezpośrednio przede mną w wynikach jest jeden zawodnik se Strefy Sportu, też M4, z przewagą raptem pół minuty. Tylko, że jechał z 1 sektora, więc go nie widziałem..<br><br>Na mecie miasteczko zawodów znów było już opustoszałe. Zjedliśmy z Jackiem spokojnie makaron (tym razem nikt mi nie przerywał jakąś dekoracją) i pojechaliśmy do domu. Po drodze czekała nas jeszcze przygoda z poluzowany uchwytem dachowym na rowery, ale na szczęście zorientowaliśmy zanim nasze maszyny poleciały na S5:)<br>To był udany wyścigowy dzień!<br><br>Czas: 3:25:16<br>Open: 25/36, M4: 10/14<br>Strata do zwycięzcy Open (A. Adamkiewicz): 00:40:30<br>Strata do zwycięzcy M4 (M. Mróz): 00:30:44<br><br><iframe height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/5344777859/embed/821e5b68b0d289960fff82e65784a476801c4080"></iframe>Good bikes!<br><br><strong>Data wpisu:</strong> 23.05.2021<br><strong>Wszystkie km:</strong> 62<br><br><a href="http://josip.bikestats.pl/1972169,SOLID-Slawa-Giga.html#comments">Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.</a>]]></description>
            <author>josip</author>
            <pubDate>Tue, 08 Jun 2021 06:15:01 GMT</pubDate>
        <trip:date>2021-05-23</trip:date>
        <trip:distancetotal>62</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>62</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>03:25:00</trip:timenet>
        </item>
        <item>
            <title>SOLID Dolsk GIGA</title>
            <link>http://josip.bikestats.pl/1967870,SOLID-Dolsk-GIGA.html</link>
            <description><![CDATA[Pierwszy start w sezonie 2021, opóźniony z powodu lockdownu w kwietniu.<br>Tak naprawdę jedna wielka niewiadoma. Raz, że zanim się człowiek nie zacznie ścigać, to nic nie wie o swojej formie. Dwa, że  po tygodniu niejeżdżenia i byczenia się na all inclusive w Turcji. No dobra, trochę pograłem w kosza, ze 2 razy poszedłem pobiegać na 30 minut i trenowałem pływanie pod wodą, żeby zwiększyć pojemność płuc:) Ale nie oszukujmy się, jak mówi stare kolarskie porzekadło - żeby jeździć, trzeba jeździć.<br><br>I to się potwierdziło po raz kolejny. W sumie to jechało mi się przyzwoicie, obok siebie rozpoznawałem zawodników,  z którymi rywalizowałem w poprzednich latach. Natomiast czułem jakiś taki brak iskry i cały czas bałem się kryzysu na 3 pętli. Swoją drogą - nie lubię gdy na giga są aż 3 pętle. To deprymujące i naprawdę trzeba mieć sporo silnej woli, żeby nie zjechać na mega do mety. Tym bardziej, gdy wszyscy z pociągu, w którym akurat jedziesz tak właśnie robią, a tobie zostaje samotność długodystansowca na ostatnim okrążeniu.<br>Tak było i tym razem, w dodatku ubytek sił miałem znaczny. Zaliczyłem jeden wypych na górce, którą wcześniej bez większych problemów wjeżdżałem, a ostatnie kilometry do mety po tzw. false flat zrobiłem już na oparach.<br><br><img src="http://st19.static.bikestats.pl/userimages,20210527,365819,367170,orig.jpg"><br><br>Trasa taka sobie, raczej poniżej solidowej średniej, wyraźnie ta edycja została potraktowana przez organizatora jako rozgrzewkowa. Widoki były ładne, bo te pagóry są bardzo malownicze:) Sporo fragmentów kojarzyłem z maratonów Gogola, a nawet Golonki w zamierzchłych czasach. Zdaje się też, że Solid Bodzyniewo wykorzystywał podjazd na tzw. Katorgę, tyle że jakby pod prąd tej wersji.<br><br>Na mecie, gdy spokojnie zajadałem sobie makaron, ciesząc się, że w ogóle coś dla mnie zostało, czekała mnie naprawdę miła niespodzianka. Otóż spiker wyczytał mnie na podium, co więcej - na drugie miejsce! Okazało się, że wiele osób z czołówki M4 albo się nie pojawiło, albo zjechało na mega (czyli jednak dobrze, że byłe te 3 pętle, he he). Trochę szczęśliwie, ale dekoracja zawsze cieszy, a szczęściu trzeba umieć pomóc.<br>Tak mnie to zaskoczyło, że nawet nie zdążyłem nikogo poprosić, żeby mi zdjęcie zrobił..<br><br><img src="http://st10.static.bikestats.pl/userimages,20210527,365820,367163,orig.jpg"><br><br>Czas: 2:55:30<br>Open: 14/22, M4: 2/5<br>Strata do zwycięzcy open (M. Gehrke): 00:28:36<br>Strata do zwycięzcy M4 (R. Pawlak): 00:07:44<br><br><iframe height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/5306451805/embed/509a3b85bbbb0b43fc8aca3145010a0f1a63e1b3"></iframe><br><br>Good bikes!<br><br><strong>Data wpisu:</strong> 16.05.2021<br><strong>Wszystkie km:</strong> 64<br><br><a href="http://josip.bikestats.pl/1967870,SOLID-Dolsk-GIGA.html#comments">Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.</a>]]></description>
            <author>josip</author>
            <pubDate>Thu, 27 May 2021 10:56:39 GMT</pubDate>
        <trip:date>2021-05-16</trip:date>
        <trip:distancetotal>64</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>62</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>02:55:00</trip:timenet>
        </item>
    </channel>
</rss>
