josip prowadzi tutaj blog rowerowy

SOLID Dolsk GIGA

d a n e w y j a z d u 64.00 km 62.00 km teren 02:55 h Pr.śr.:21.94 km/h Pr.max:60.00 km/h Temperatura:18.0 HR max:172 ( 90%) HR avg:157 ( 82%) Podjazdy:750 m Kalorie: 2100 kcal Rower:Bestia
Niedziela, 16 maja 2021 | dodano: 27.05.2021

Pierwszy start w sezonie 2021, opóźniony z powodu lockdownu w kwietniu.
Tak naprawdę jedna wielka niewiadoma. Raz, że zanim się człowiek nie zacznie ścigać, to nic nie wie o swojej formie. Dwa, że po tygodniu niejeżdżenia i byczenia się na all inclusive w Turcji. No dobra, trochę pograłem w kosza, ze 2 razy poszedłem pobiegać na 30 minut i trenowałem pływanie pod wodą, żeby zwiększyć pojemność płuc:) Ale nie oszukujmy się, jak mówi stare kolarskie porzekadło - żeby jeździć, trzeba jeździć.

I to się potwierdziło po raz kolejny. W sumie to jechało mi się przyzwoicie, obok siebie rozpoznawałem zawodników, z którymi rywalizowałem w poprzednich latach. Natomiast czułem jakiś taki brak iskry i cały czas bałem się kryzysu na 3 pętli. Swoją drogą - nie lubię gdy na giga są aż 3 pętle. To deprymujące i naprawdę trzeba mieć sporo silnej woli, żeby nie zjechać na mega do mety. Tym bardziej, gdy wszyscy z pociągu, w którym akurat jedziesz tak właśnie robią, a tobie zostaje samotność długodystansowca na ostatnim okrążeniu.
Tak było i tym razem, w dodatku ubytek sił miałem znaczny. Zaliczyłem jeden wypych na górce, którą wcześniej bez większych problemów wjeżdżałem, a ostatnie kilometry do mety po tzw. false flat zrobiłem już na oparach.



Trasa taka sobie, raczej poniżej solidowej średniej, wyraźnie ta edycja została potraktowana przez organizatora jako rozgrzewkowa. Widoki były ładne, bo te pagóry są bardzo malownicze:) Sporo fragmentów kojarzyłem z maratonów Gogola, a nawet Golonki w zamierzchłych czasach. Zdaje się też, że Solid Bodzyniewo wykorzystywał podjazd na tzw. Katorgę, tyle że jakby pod prąd tej wersji.

Na mecie, gdy spokojnie zajadałem sobie makaron, ciesząc się, że w ogóle coś dla mnie zostało, czekała mnie naprawdę miła niespodzianka. Otóż spiker wyczytał mnie na podium, co więcej - na drugie miejsce! Okazało się, że wiele osób z czołówki M4 albo się nie pojawiło, albo zjechało na mega (czyli jednak dobrze, że byłe te 3 pętle, he he). Trochę szczęśliwie, ale dekoracja zawsze cieszy, a szczęściu trzeba umieć pomóc.
Tak mnie to zaskoczyło, że nawet nie zdążyłem nikogo poprosić, żeby mi zdjęcie zrobił..



Czas: 2:55:30
Open: 14/22, M4: 2/5
Strata do zwycięzcy open (M. Gehrke): 00:28:36
Strata do zwycięzcy M4 (R. Pawlak): 00:07:44



Good bikes!


Kategoria 50-100, Maraton, MTB


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ciuzy
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]