MTB WPN
d a n e w y j a z d u
55.70 km
45.00 km teren
02:29 h
Pr.śr.:22.43 km/h
Pr.max:50.60 km/h
Temperatura:15.0
HR max:165 ( 86%)
HR avg:134 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1844 kcal
Rower:Lover
A jednak się udało dziś pokręcić! Pierwotnie planowaliśmy ustawkę szosową w większym gronie na +/- 70 km ale pogoda niepewna, trochę padało, właściwie burza wisiała w powietrzu a do tego oczywiście wiał porywisty wiatr.
Postanowiłem więc pójść na MTB gdzieś bliżej domu i tak wylądowałem w WPNie:). W ostatniej chwili udało mi się też jednak namówić Marka, który wcześniej zdążył już zrezygnować z kręcenia dzisiaj:).
Bardzo fajny wypad - po lekkim deszczu, trochę mokro momentami ale przynajmniej trasa nie pyliła. Wpierw Nadwarciański, potem Puszczykowskie Góry (kilka podjazdów), rezerwat Pojnik (rewelacja, chyba pierwszy raz tam jechałem), Jarosławieckie, Szreniawa, skraj WPNu z widokiem na panoramę Poznania i powrót przez Luboń do domu.
Całkiem konkretny trening z dużą ilością terenu z tego wyszedł. Nie zmokliśmy ale pod koniec to już się zimno zrobiło - 12 stopni, WTF?!
Good bikes!
Kategoria 50-100, MTB
Przepalanie
d a n e w y j a z d u
18.60 km
17.00 km teren
00:41 h
Pr.śr.:27.22 km/h
Pr.max:39.60 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lover
Wiem, że przepalanko powinno być przed maratonem a nie dzień po ale jak się pojechało mini, to trudno żebym rozjazd robił.
Po wycieczce z kobietą pokręciłem jeszcze przed zmrokiem po Dębinie, kilka razy przejeżdżając kręty i "pofałdowany" singielek, który prowadzi wzdłuż Dolnej Wildy na wysokości Czechosłowackiej (jadąc szlakiem rowerowym trzeba odbić w prawo za mostkiem a przed skarpą, którą wyjeżdża się już na chodnik).
Kurde, czemu dzień wcześniej nie było takiej mocy i chęci do jazdy??!!
Good bikes!
Kategoria <20, MTB
Wycieczka
d a n e w y j a z d u
26.50 km
20.00 km teren
01:31 h
Pr.śr.:17.47 km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lover
Z kobietą po Malcie Olszaku, kilka podjazdów i zjazdów nawet dość wymagających:)
Kategoria 20-50, MTB wycieczka
Kaczmarek Electric Sulechów
d a n e w y j a z d u
28.00 km
26.00 km teren
01:04 h
Pr.śr.:26.25 km/h
Pr.max:44.50 km/h
Temperatura:26.0
HR max:190 (100%)
HR avg:165 ( 86%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lover
Nie szło mi dziś, nie mój dzień..
Na sekundy przed startem odkrywam, że mam mało powietrza w przedniej oponie. Dopompowałem ale potem cały czas miałem wrażenie, że na flaku jadę. A tak naprawdę do flak był dziś w udach. Nie dawałem rady utrzymać się w kolejnych pociągach. Tętno 170, wydaje mi się, że szybko jadę a ciągle mnie ktoś dogania i przegania.
Łańcuch spadł 2 razy - raz do środka, raz na zewnątrz i to by było tyle jeśli chodzi o moją sprytną regulację:(.
Licznik przestał działać. Przelała się fala goryczy, miałem dość i zjechałem na mini, stchórzyłem, wymiękłem, teraz żałuję. Przede mną było mnóstwo Goggli więc uznałem, że w drużynówce i tak nie pomogę a okazuje się, że jednak mógłbym:(.
Pierwsze mini w życiu, mam nadzieję, że prędko się nie powtórzy. Co ciekawe, na ostatnich 5 km odzyskałem wigor, w końcu ja kogoś wyprzedziłem i po raz pierwszy od czasu pomiarów wbiłem się na tętno 190. Czyli jednak była szansa, że mnie odetka na kolejnych rundach.
Trasa fajna ale mnie dziś każdy korzeń wqrwiał.
Rodman pozamiatał, a Krzychu86 przeszedł sam siebie - chapeaux bas za ten wynik. Czemu on nie jeździ w naszym teamie? Teraz jego cena na rynku transferowym na pewno poszła już w górę:-).
Widzę, że Jakub też pięknie pocisnął i coś czuję, że bym z nim dziś przegrał.
Jeden z tych dni kiedy człowiek zaczyna sobie zadawać pytanie o sens tej całej zabawy. Ale już mi przeszło, jutro chcę iść na trening!
No, co nas nie zabije, to nas wzmocni..
Dla porządku, wyniki:
czas: 1:04:33
Open: 92/451
M3: 30/139
Strata do zwycięzcy (open i M3 zarazem): 08:03
Good bikes!
Kategoria 20-50, Maraton, MTB
Zbieram na dzwoneczek
d a n e w y j a z d u
34.50 km
25.00 km teren
01:24 h
Pr.śr.:24.64 km/h
Pr.max:43.00 km/h
Temperatura:24.0
HR max:166 ( 87%)
HR avg:135 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1067 kcal
Rower:Lover
A taki dialog w okolicy Stawów Browarnych, na podjeździe:
Josip (do jednego z 2 mastersów na trekkingach) - Uwaga, lewą jadę.
Reakcji brak, więc: Lewą jadę, uwaga!
Masters: A dzwoneczka nie ma?
Josip: A nie ma.,
Masters: Rower zajebisty a na dzwonek już nie starczyło?
Josip: No właśnie, zbieram na dzwoneczek:-)
A poza tym to przerzutka wyregulowana choć nie za pomocą śrubek H i L (moim zdaniem nic się nie zmienia jak nimi kręcę) tylko naciągiem linki. Wrzuca i zrzuca jak żyleta, szybko i niezawodnie, łańcuch nie wylatuje na korbę ani nie spada pod suport. I nawet się przydaje 3-stopniowa manetka, bo po prostu na małej koronce z przodu i 3 największych z tyłu, przesuwam sobie manetkę niby na młynek - wózek jest tak ustawiony, że łańcuch nie spadnie a jednocześnie nie ociera o wewnętrzną blaszkę prowadnicy. Sprytne?:)
W ogóle pięknie mi się dziś kręciło, oby taka noga była w niedzielę..
Good bikes!
Kategoria 20-50, MTB
Praca W20
d a n e w y j a z d u
25.00 km
5.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Taki trochę żargon branżowy - W20 to prostu dwudziesty tydzień roku:).
Jeszcze trochę i będzie sens też wpisywać wycieczki z córą, bo czasem to już nawet i 7 km potrafi przejechać. Albo jej bloga założę i niech pisze:)
Kategoria Commuter
Puszczykowskie Góry
d a n e w y j a z d u
40.40 km
20.00 km teren
01:38 h
Pr.śr.:24.73 km/h
Pr.max:40.10 km/h
Temperatura:21.0
HR max:166 ( 87%)
HR avg:127 ( 66%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1121 kcal
Rower:Lover
Kilka podjazdów pod tamtejsze ścianki. Nawet ładnie noga dziś kręciła, miałem jeszcze największą zębatkę z tyłu zapasu a wjeżdżałem dość swobodnie.
Dojazd Nadwarciańskim, powrót przez Wiry i Luboń. Kurde, chyba za dużo szosy ostatnio bo mnie jakoś wynosiło na zakrętach na co bardziej krętych ścieżkach:).
P.S. Kupiłem przednią przerzutkę XT pod 2-rzędówkę bo już mam dosyć użerania się z tym starym SLXem. Prawie zawsze mam problem z wrzuceniem z mniejszej koronki na blat, w Dolsku wywaliłem łańcuch na korby, w Olejnicy zakleszczył się przy mufie suportu - nijak nie mogę tego wyregulować.. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej, musi być!
Good bikes!
Kategoria 20-50, MTB
Szosowy wtorek
d a n e w y j a z d u
50.91 km
0.00 km teren
01:38 h
Pr.śr.:31.17 km/h
Pr.max:48.60 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kolarzówka
Wygląda na to, że ukonstytuowała się nowa świecka tradycja szosowych ustawek we wtorki około 17:30-18:00 przy wiadukcie Hetmańska/Dolna Wilda. Bardzo mnie to cieszy:).
Dziś w takim składzie jak tydzień temu czyli z Markiem i Kubą polecieliśmy wpierw na Czapury, potem przez Babki, Sypniewo, Koninko, Robakowo, Jaryszki do Tulec gdzie kogóż to spotkaliśmy pomykającego z naprzeciwka? Oczywiście Rodmana Twardołydego:), który następnie odprowadził nas przez Krzesiny i Minikowo do Ronda Żegrze.
Dobrze się dziś kręciło, co zresztą widać po średniej a przecież pierwsze 1,5 km robiliśmy na ścieżce rowerowej, przy spotkaniach i krótkich pogaduchach też avs z reguły leci na łeb na szyję.
Kubie noga podawała i na każdej zmarszczce atakował. Trzeba było odpierać, spawać i poprawiać jak się dało, żeby potem nie pisał o braku reakcji peletonu:). Niezłe sprinty i tempówki z tego wyszły.
Gwoli ścisłości - po tym jak Rodman dołączył, przestałem wygrywać premie górskie. Ok, byłem już zmęczony ale on nawet nie raczył podnieść tyłka z siodełka, to był pokaz mocy!
Dzięki za wspólną jazdę! Było super, widzimy się najdalej w przyszły wtorek:)
Good bikes!
Kategoria 50-100, Szosa
Mokra szosa
d a n e w y j a z d u
40.97 km
0.00 km teren
01:20 h
Pr.śr.:30.73 km/h
Pr.max:48.70 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kolarzówka
Pod wieczór. Co prawda nie w deszczu ale jeszcze nie zdążyło przeschnąć. I znowu musiałem nalać wody do wiadra i umyć szoskę po powrocie żeby nie było trzepactwa:).
Trasa: Wilda - Minikowo - Ożarowska - Czapury - Daszewice (droga w koszmarnym stanie) - Kamionki - Szczytniki - Koninko - Ostrowska - Krzesiny - Minikowo - Żegrze - Wilda.
Good bikes!
Kategoria 20-50, Szosa
Do pracy i z powrotem x 5
d a n e w y j a z d u
25.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Się deszczowo i burzowo pod koniec tygodnia zrobiło. A tak to "...maj teraz maj, dookoła się kręci.."
Kategoria Commuter










