josip prowadzi tutaj blog rowerowy

Na basket

d a n e w y j a z d u 14.13 km 0.00 km teren 00:36 h Pr.śr.:23.55 km/h Pr.max:41.70 km/h Temperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Kolarzówka
Czwartek, 6 czerwca 2013 | dodano: 06.06.2013

Przez Rusa na Polibudę czyli nie najkrótszą drogą ale za to tatę odwiedziłem. Zajebiście się pomykało w ciepłą noc szoską przez puste miasto! Natomiast na koszu to mi dziś nie szło, jednak takie 1,5 h na rowerze wchodzi w nogi i potem rzutu nie ma...


Good bikes!


Kategoria Szosa, ride for fun

Opalanie łydy

d a n e w y j a z d u 47.82 km 0.00 km teren 01:34 h Pr.śr.:30.52 km/h Pr.max:51.80 km/h Temperatura:21.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Kolarzówka
Czwartek, 6 czerwca 2013 | dodano: 06.06.2013

Wreszcie fajna pogoda na szoskę, żal było nie skorzystać. Więc się karnąłem do Gowarzewa i z powrotem. Spokojnie bo przecież dziś jeszcze baskecik:).

Na początku coś dziwnie napęd hałasował. Patrzę a tu łańcuch obciera o prowadnicę przerzutki mimo, że z tyłu mam jakiś środkowy bieg. Dziwne. Przyglądam się temu dalej i widzę, że łańcuch a właściwie cała korba przy każdym depnięciu wędruje jakiś centymetr na zewnątrz. Co jest? Kompletny luz na korbie! Całe szczęście byłem na Starołęce, blisko Eurobike'a więc podjechałem i mi dokręcili dobrzy ludzie. Ale jak to się mogło tak poluzować skoro od ponad 3 tygodni nie jeździłem na szosie?! Ewidentnie od stania się zepsuło, ta zasada mi się sprawdza po raz kolejny...


Good bikes!


Kategoria 20-50, Szosa

Jakoby trening

d a n e w y j a z d u 52.40 km 35.00 km teren 02:09 h Pr.śr.:24.37 km/h Pr.max:44.60 km/h Temperatura:16.0 HR max:180 ( 94%) HR avg:136 ( 71%) Podjazdy: m Kalorie: 1662 kcal Rower:Lover
Środa, 5 czerwca 2013 | dodano: 05.06.2013

Wstępnie miało być szosowo i w grupie a ostatecznie wyszło terenowo i samotnie.
Wpierw Dębina, potem Babki, Wiórek, szlak wzdłuż Warty, Mosina, Osowa Góra, Góreckie, żółty szlak, Puszczykowskie Góry, Łęczyca, Dębiec i ostatecznie dom.

W drugiej fazie poczułem, że czuję jeszcze nogi po niedzieli:) Dystans prawie jak Kargowa, he he.

Co ciekawe, rower znacznie mniej skrzypi niż przed błoto Trophy w Wyrzysku, widać służą mu borowinowe kąpiele:).


Good bikes!


Kategoria 50-100, MTB

Bikecrossmaraton Wyrzysk 2013

d a n e w y j a z d u 74.60 km 68.00 km teren 03:52 h Pr.śr.:19.29 km/h Pr.max:54.10 km/h Temperatura:21.0 HR max:177 ( 93%) HR avg:159 ( 83%) Podjazdy:1000 m Kalorie: 3874 kcal Rower:Lover
Niedziela, 2 czerwca 2013 | dodano: 03.06.2013

Co tu dużo pisać – liczby mówią same za siebie. Blisko 4 godziny jazdy na dystansie 75 km, średnia 19 km/h, blisko 4 tys. spalonych kalorii, średnie tętno 159. Parametry jak z górskiego maratonu bo taki właśnie był Wyrzysk. Wg orga 1000 m w pionie ale bardziej interwałowo niż w górach, co tak naprawdę jeszcze bardziej męczy. Dodatkowo poprzeczkę podniosły ulewy, które nawiedziły region dzień przed zawodami. Było grząsko i błotniście, 2 fragmenty przypominały mi zdjęcia z Beskidów – trzeba było paręset metrów przeprowadzić rower uważając żeby nie zostawić butów w błotnej brei.

Już po 20 min rower miałem cały oblepiony błotem, łańcuch zaciągał i przeskakiwał, okulary zachlapane. I jeszcze zapomniałem chusty pod kask, przez co pot zmieszany z brudem spływał mi do oka i szczypał niemiłosiernie.
Ale co tam, grunt, że noga dziś kręciła. Znowu widziałem, że wyraźnie zyskuję na podjazdach. Niestety nie jestem i pewnie już nigdy nie będę mistrzem techniki a na błocie to już w ogóle nie czuję roweru. Może to przez wzrost – mimo wszystko jestem dosyć ciężki i mam wysoko środek ciężkości… Pewnie wynik mógł być lepszy przy bardziej sprzyjających warunkach ale i tak jestem zadowolony.
Na 50-tym kilometrze doszedł mnie JP, który wystartował spóźniony 3 min. Próbowałem gonić ale akurat zaczęło się grzęzawisko i nie dałem rady.
Tak to praktycznie cała druga pętla upłynęła mi na samotności długodystansowca. Długo nie widziałem nikogo za sobą aż na 60-tym kilometrze, kiedy zacząłem dublować miniowców, zobaczyłem, że ktoś tam jeszcze z tyłu jest i jedzie zdecydowanie za szybko jak na miniowca. No i się zaczęła ucieczka! Przez 15 km do mety cały czas miałem gościa jakieś 100-200 m. za sobą. Byłem pewien, że się spina żeby mnie dogonić a on był pewnie tak samo pewien, ze ja się spinam, żeby mnie nie doszedł:). No i udało mi się ale pewnie zawdzięczam temu zawodnikowi ze 2 minuty. Na mecie okazało się, że był nim Czesław Wołujewicz z Nutraxa. To nie pierwszy raz kiedy się tniemy, pamiętam na pewno Czerwonak 2012 (wtedy ja wygrałem) i Dolsk z tego roku kiedy mnie dorżnął jak prosiaka gdy miałem zgon gdzieś około 60-tego kilometra.
Na mecie mnóstwo znajomych – dawno nie widziany Jacgol, z3Waza (tym razem startował tylko w rajdzie rodzinnym razem ze swoją młodzieżą), Młodzik, Hulaj, Zibi, oczywiście JP. A makaron miałem zaszczyt zjeść ramię w ramię z samym Gogolem:), który zapowiedział, że za 2 tygodnie w Złotowie będzie tak samo jeśli chodzi o przewyższenia. Przekonał mnie:)

Czas: 3:53:37
Open: 40/101 (93 ukończyło)
M3: 14/31 (28 ukończyło)
Strata do zwycięzców (M2 - Tecław, M3 - Górski): 45:26


Good bikes!


Kategoria 50-100, Maraton, MTB

Przepałka przez Wyrzyskiem

d a n e w y j a z d u 11.50 km 10.00 km teren 00:29 h Pr.śr.:23.79 km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Sobota, 1 czerwca 2013 | dodano: 03.06.2013

Krótko acz intensywnie pod wieczór na Dębinie.
Sprawdzałem, czy przesmarowana sztyca się nie obsuwa i zachowanie Nobby Nicków. Tak proszę Państwa, postanowiłem założyć NNy na wielkopolski maraton. Następny dzień pokazał jak słuszna to była decyzja ale o tym w następnym wpisie:).


Good bikes!


Kategoria <20, MTB

Konkret w terenie

d a n e w y j a z d u 70.00 km 50.00 km teren 02:51 h Pr.śr.:24.56 km/h Pr.max:44.30 km/h Temperatura:21.0 HR max:169 ( 88%) HR avg:136 ( 71%) Podjazdy: m Kalorie: 2186 kcal Rower:Lover
Czwartek, 30 maja 2013 | dodano: 30.05.2013

No! 6 pętelek XC na Morasku weszło... żartuję:-)
Ale i tak było dość mocno. Wpierw Nadwarciańskim (z małą wariacją - odkryty nowy singiel wzdłuż Warty, ciekawy) do Biedruska, tam przeprawa na drugi brzeg rzeki i terenem do Mściszewa centralnie pod wiatr. Dalej Murowana, Rakownia i Puszcza Zielonka, w której zawsze się gubię:-). Koniec końców wyjechałem przy tzw Florydzie koło Owińsk i stamtąd dość wymagającym niebieskim szlakiem pojechałem na Dziewiczą. Jeden wjazd rynną, zjazd żółtym szlakiem i do domu bo już grzmiało.

Końcówka już w lekkim deszczu ale prawdziwa burza zaczęła się dopiero gdy byłem w domu, znaczy udało się.
Planowałem taką małą symulację maratonu w Wyrzysku czyli 70 km, teren, możliwie dużo podjazdów i to się w miarę udało zrealizować. Oczywiście w Wyrzysku będzie więcej pod górkę... mam nadzieję, że i noga będzie lepiej podawać.


Good bikes!


Kategoria 50-100, MTB

Po mieście

d a n e w y j a z d u 28.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Środa, 29 maja 2013 | dodano: 31.05.2013

Do pracy, na pokaz baletu, na kosza i po schabowego:)


Kategoria Commuter

XC Morasko

d a n e w y j a z d u 15.90 km 15.00 km teren 01:25 h Pr.śr.:11.22 km/h Pr.max:36.20 km/h Temperatura:15.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Wtorek, 28 maja 2013 | dodano: 29.05.2013

Objazd całej pętli, zorganizowany przez WWiktora. Mimo niepewnej pogody na ustawce zjawia się chyba z 15 osób, w tym Krzychu i Kuba. A potem na żółtym szlaku spotykam jeszcze Drogbasa i JP, którzy chyba nie znaleźli się w tym miejscu i czasie przez przypadek:).

Sama runda jest niesamowita, daje konkretnie w kość a dodatkowo wczoraj poziom trudności został podniesiony przez mokre podłoże. Moje opony (Race King 2.0) kompletnie się nie nadają na błoto, szczególnie, że bieżnik jest już dość starty. Dlatego na pierwszej części (w lewo od żółtego szlaku, jadąc od strony Piątkowa) męczyłem się strasznie, na podjazdach co chwila uślizg, na zjazdach niebezpiecznie. Aż w końcu wyglebiłem dość nieprzyjemnie, cudem unikając wpadnięcia na drzewo, za to stłukłem sobie boleśnie kolano. Teraz mam krwiaka i boli mnie nawet jak chodzę:(.

Zrobiłem sobie chwilę przerwy i poczekałem na grupetto prowadzone przez Wojtka, a w którym jechał też Drogbas. Od tego momentu zaczęło mi się jechać co raz lepiej, po części chyba też dzięki temu, że pętla wschodnia jest bardziej piaszczysta i tu akurat ostatnie deszcze okazały się sprzymierzeńcem (m. in. po raz pierwszy w życiu podjechałem tzw. schody).

Dropy i kamienie sobie wczoraj odpuściłem ale naprawdę chylę czoła przed twórcami - jak oni tam upchnęli te 10 km. szlaku, gdzie płasko nie jest właściwie nigdy a 90% to techniczne single?

Podjechałem autem na Sobieskiego, więc dystans nie imponuje:)


Good bikes!


Kategoria MTB, <20

Biskupin i Wenecja

d a n e w y j a z d u 55.80 km 15.00 km teren 02:45 h Pr.śr.:20.29 km/h Pr.max:58.20 km/h Temperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Niedziela, 26 maja 2013 | dodano: 26.05.2013

Znowu na Pałukach, spodobało mi się:)

Miała być krótka wycieczka krajoznawcza ale moja towarzyszka chciała się napić kawy więc nas zniosło aż do Biskupina. Gdzie zresztą okazało się, że stać nas tylko na sypaną:) ale za to jaki piękny był wystrój wnętrz:

Na kawce w restauracji w Biskupinie. Strój współgra z białymi obrusami i przyjęciem imieninowym obok:) © Josip


Wcześniej byliśmy w Gąsawie, w której stoi piękny drewniany kościół a dodatkowo miasteczko słynie z kolejki wąskotorowej i zamiłowania do hokeja na trawie (w tym roku odbędą się tam Mistrzostwa Europy!). Mnie jednak zaciekawiło coś innego, to z racji branży w jakiej obecnie pracuję:

Tani Armani, Gąsawa anno domini 2013 © Josip


Jak już kiedyś pisałem teren w tej okolicy jest pofałdowany i płaskie odcinki to się właściwie nie zdarzają. W dodatku, wracając mieliśmy pod wiatr. Tak że po 40-tym kilometrze Ola złapała już mega kryzys ale była dzielna i obyło się bez płaczu ani bluzg (przynajmniej tych wyartykułowanych) pod moim adresem:).

Nawet niezły tlen mi z tego wyszedł + parę przepalanek na co bardziej stromych podjazdach, które zaliczałem podwójnie. Vmax też dowodzi, że można tam znaleźć parę zmarszczek..


Good bikes!


Kategoria 50-100, MTB wycieczka, ride for fun

Dojazdy z tygodnia

d a n e w y j a z d u 25.00 km 5.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Piątek, 24 maja 2013 | dodano: 26.05.2013

I w końcu się stara Merida doczekała nowych gripów i klocków, bo od pierwszych to już się odlepić nie mogę a po zimie z tyłu hamuję metalem o metal:)


Kategoria Commuter