josip prowadzi tutaj blog rowerowy

Dojazdy w tygodniu

d a n e w y j a z d u 33.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Piątek, 26 lipca 2013 | dodano: 27.07.2013

W tym jeden do kolegi na Dębiec szosą. Powrót w nocy z klimatem.
Pogoda piękna, aż za - trawa straciła całą swoją soczystość, jest żółta i spalona na wiór. Nie pamiętam kiedy ostatnio padało...


Kategoria Commuter

Kolejny dzień lampy

d a n e w y j a z d u 43.41 km 0.00 km teren 01:27 h Pr.śr.:29.94 km/h Pr.max:44.90 km/h Temperatura:27.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Kolarzówka
Środa, 24 lipca 2013 | dodano: 24.07.2013

Aż żal nie jeździć skoro od przeszło 2 tygodni jest bardzo ciepło i nie pada. Idealne warunki na szosę, tym bardziej, że wiatr też za bardzo nie dokucza.
Dziś początek dość niemrawy - sporo jechałem po mieście bo musiałem się cofnąć do roboty po komórkę. Z czasem się rozkręciłem i zrobiłem kilka tempówek na wysokiej kadencji i cały czas w siodle.

Myślę nad tym Klasykiem Karkonoskim bo do soboty 24.08 będę akurat w Świeradowie. Trochę się boję bo ja jeszcze nigdy na szosie w górach nie jeździłem a tu od razu Mistrzostwa Polski... Z grubej rury:)


Good bikes!


Kategoria 20-50, Szosa

Żeby kolarstwo miało smaczek...

d a n e w y j a z d u 44.10 km 30.00 km teren 01:46 h Pr.śr.:24.96 km/h Pr.max:38.90 km/h Temperatura:28.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Poniedziałek, 22 lipca 2013 | dodano: 22.07.2013

raz dziewczyna (szosa czyli ona) raz chłopaczek (góral czyli on):-).
Znowu super mi noga kręci dzień po mocnym treningu. Na BA to samo - najlepiej mi się jechało nie na początku, tylko 3 dnia, nazajutrz po najcięższym etapie. Muszę sprawdzić tę metodę przed kolejnym startem, np. dzień przed maratonem w Suchym Lesie setka mocnym tempem na szosie. Mówię serio.

Z dziennikarskiego obowiązku odnotuję - trasa dziś to pętla przez Kubalin, Wiórek do Rogalinka i powrót Nadwarciańskim (dużo piachu), z możliwie dużą ilością terenu.


Good bikes!


Kategoria 20-50, MTB

Zgodnie z planem

d a n e w y j a z d u 67.75 km 0.00 km teren 02:17 h Pr.śr.:29.67 km/h Pr.max:41.50 km/h Temperatura:28.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: 2597 kcal Rower:Kolarzówka
Niedziela, 21 lipca 2013 | dodano: 21.07.2013

Miało być w miarę wcześnie ale nie z samego rana, tak żeby się wyspać chociaż raz w tygodniu. Do tego około 2-2,5 godz. i +/- 65-70 km, ze średnią na poziomie 30 km/h.

Plan udało się zrealizować ale początek był bardzo niemrawy. Upał + silny wiatr z zachodu robiły swoje. Poza tym, w piątek byłem na festiwalu w Jarocinie, grał m.in Hey i Peszkowa. Pić nie mogłem bo wracaliśmy od razu po koncercie autem do domu, więc troszkę sobie pofolgowałem w kwestii fajek. I niestety od razu to się potem odbija na formie. Eh, życie kolarza musi być pełne poświęceń:)

Mapka:
/9111827


Good bikes!


Kategoria 50-100, Szosa

Po mieście

d a n e w y j a z d u 30.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Piątek, 19 lipca 2013 | dodano: 21.07.2013

Do pracy i inne rekreacje:)


Kategoria Commuter

Warsztat u Maksa

d a n e w y j a z d u 40.00 km 20.00 km teren 01:45 h Pr.śr.:22.86 km/h Pr.max:38.10 km/h Temperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Czwartek, 18 lipca 2013 | dodano: 18.07.2013

Dziś udałem się z wizytą do Naszego Naczelnego Mechanika Teamowego czyli Maksa:) Muszę przyznać, że choć sam warsztat mieści się w dość lichym lokum, to jednak kunszt mistrza nie ulega żadnym wątpliwościom.

Wpierw uporaliśmy się z zapowietrzonym tylnym hamulcem. Teraz chodzi jak żyleta.
Następnie regulacja przedniej tarczy, której nie mogłem ustawić tak, żeby nie tarła, podejrzewałem, że jest pogięta. Okazało się, że wystarczyło odkręcić 2 magiczne śrubki:) Co prawda przy mocnym depnięciu i jednoczesnym stanięciu na pedały tarcza wciąż bzyczy ale to już jest pewnie kwestia jej nadmiernego cieniowania albo niedopasowania do klocków Shimano (tarcza to Accent Blade).

Przeczyściliśmy też sztycę, obejmę podsiodłową i samo siodełko, po czym Maks nałożył specjalną pastę przeznaczoną do sztyc karbonowych. Tu niestety efekt był najsłabszy bo wspornik wciąż się obsuwa. Chyba trzeba będzie wywalić obejmę z samozamykaczem i zamontować taką na śrubę.

Tak czy inaczej - jeszcze raz wielkie dzięki, Krzychu!

Nie mogłem się oczywiście powstrzymać, żeby nie przebić się potem z Winograd w kierunku Malty i pośmigać podreperowanym rowerkiem po ścieżkach na Olszaku. Albo to efekt placebo albo rzeczywiście wcześniej tarcze mnie hamowały, bo Merida szła jak torpeda:)


Good bikes!


Kategoria 20-50, MTB

Krótko acz treściwie

d a n e w y j a z d u 40.17 km 0.00 km teren 01:15 h Pr.śr.:32.14 km/h Pr.max:47.20 km/h Temperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Kolarzówka
Wtorek, 16 lipca 2013 | dodano: 16.07.2013

Do Robakowa miałem z wiatrem i średnia wyszła >33 km/h pomimo wyjazdu ścieżką rowerową do Ronda Starołęka. Zagiąłem się, żeby po nawrotce i pod wmordewind nie spadła poniżej 32 km/h. Udało się ale uda piekły:)


Good bikes!


Kategoria 20-50, Szosa

Nad Kierskie z problemami

d a n e w y j a z d u 47.00 km 35.00 km teren 02:01 h Pr.śr.:23.31 km/h Pr.max:39.10 km/h Temperatura:21.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Poniedziałek, 15 lipca 2013 | dodano: 15.07.2013

Oj nie chciała dzisiaj ta moja kobyła się z domu ruszyć. Lista usterek jakie mi serwowała jest długa:

1. Odebrałem ją dziś od mechanika, który uzupełnił płyn hamulcowy. Jak dojechałem do domu, zauważyłem laczka z tyłu.

2. I tak miałem zmienić oponę z NN na RK, więc spoko looz, co mi szkodzi dętkę przy okazji wymienić.

3. Wymieniłem, wyszykowałem się - ruszam! Tył nie hamuje, znowu wyciekło! Jak? Kiedy? Nie mam pojęcia:( Ale to przecież nie góry, chwila zastanowienia i dochodzę do wniosku, że przedni hamulec mi wystarczy.

4. Coś z przodu trze jak staję na pedały. Pierwsza diagnoza - czujnik od licznika. Bliższe badanie wykazuje jednak, że to tarcza, musiała się wygiąć na Bike Adventure. Spoko, zniosę i to

5. Szaleje pulsak, szalej licznik - czasem jadę np. 8 km/h przy tętnie 220. Dobra, w końcu nie o cyferki tu chodzi, tylko żeby sobie pośmigać w terenie. Bateria do wymiany.

6. Sztyca się regularnie obsuwa - zapewne wyrobiła się już obejma samozamykacza. Cóż, zatrzymam się raz na jakiś czas i podniosę.

7. Dziwnie mi się blok w prawym bucie okręca, raz ledwo się wypiąłem i cudem uniknąłem gleby na rozwalony łokieć. A to już nieładnie sobie ze mną kobyła pogrywa.

8. Przeskakuje mi łańcuch na 4-tej koronce od góry z tyłu. Dopiero na Cytadeli na nią zrzuciłem, więc wytrzymam i to.


Podsumowując - nic nie było w stanie mnie dzisiaj powstrzymać od zrobienie mocnej pętli MTB wokół Strzeszyńskiego, na skarpach nad Kierskim i jeszcze z dokrętką XC na Cytadeli. Tak był mój głód terenu po 8 dniach postu:)


Good bikes!


Kategoria 20-50, MTB

Do Puszczykówka na obiad

d a n e w y j a z d u 46.00 km 10.00 km teren 02:20 h Pr.śr.:19.71 km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:23.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Niedziela, 14 lipca 2013 | dodano: 14.07.2013

Wycieczka z tatą. Ponieważ w ścigaczu tak nieumiejętnie wymieniałem klocki, że aż mi płyn wyciekł, to wziąłem starą miejską Meridę i dzielnie dawała radę.
Nie obyło się bez przygód bo ojciec złapał laczka w trekkingu a ja miałem tylko dętkę '26. Na szczęście miał chociaż łatki instant a pani z pobliskiego domu poratowała nas miską z wodą bo ni cholery nie mogłem zlokalizować dziury na słuch. Udało się załatać i pojechaliśmy dalej.

A w domu po powrocie obejrzeliśmy końcówkę wspinaczki na Mont Ventoux. To co robił Froome było niesamowite, po prostu leciał a nie jechał. Ciekawe ile miał na budziku kiedy się oderwał od Contadora, pewnie >30 km/h przy nachyleniu około 10%! Przypominało mi to wyczyny Pantaniego czy Armstronga, no i nasuwało oczywiste pytania.. Niestety, kolarstwo zostało tak umoczone, że jak teraz ktoś wygrywa w wielkim stylu, to od razu rodzą się wątpliwości typu "co on bierze".


Good bikes!


Kategoria 20-50, MTB wycieczka, ride for fun

Szoska

d a n e w y j a z d u 48.72 km 0.00 km teren 01:35 h Pr.śr.:30.77 km/h Pr.max:42.10 km/h Temperatura:23.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Kolarzówka
Sobota, 13 lipca 2013 | dodano: 13.07.2013

Pierwszy trening od 6 dni. Z ręką lepiej ale na ściganie MTB to się ona jeszcze nie nadaje. Forma ogólna też chyba trochę siadła ale myślę, że to raczej przez kurację antybiotykową (na zakażenie) a nie przez kilka dni przerwy.

Trasa to pętelka przez Świerczewo, Luboń, Wiry, Łęczycę, Puszczykówko, Rogalinek, Wiórek, Babki, Głuszynę i Minikowo.


Good bikes!


Kategoria 20-50, Szosa