josip prowadzi tutaj blog rowerowy

Duchota

d a n e w y j a z d u 20.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:29.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Poniedziałek, 18 czerwca 2012 | dodano: 19.06.2012

Dojazdy do roboty w 2 pierwsze dni tygodnia oraz na koszykówkę w poniedziałek. No nie dało się wczoraj grać na niewietrzonej sali (jedno uchylone okienko) przy 30 stopniach i duchocie jak w saunie... A w dodatku stawiło się nas tylko 6 a my mimo tego graliśmy na 2 kosze:-)


Kategoria Commuter

Seteczka przez Śrem i Zaniemyśl

d a n e w y j a z d u 111.60 km 45.00 km teren 04:35 h Pr.śr.:24.35 km/h Pr.max:65.30 km/h Temperatura:22.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Niedziela, 17 czerwca 2012 | dodano: 17.06.2012

Ta trasa od dawna mi chodziła po głowie ale jakoś samemu nie mogłem się zmotywować. Dlatego też wczoraj zadzwoniłem do Łukasza, który ochoczo przystał na propozycję:-)

Zaczęliśmy standardowo - Dębiec, Świerczewo, Luboń, Wiry, Jarosławieckie, Góreckie, Kociołek, Osowa Góra. Zjazd do Pożegowa (powyżej 65 km/h) i krótki popas w sklepie na dole. Dalej Mosina i Szlak Konwaliowy przez Krajkowo i Górę (potężny maszt RTV) do Śremu. Ja jechałem tam pierwszy raz w życiu ale Łuki znał drogę.
W Śremie przyszedł czas na lodzika:) pod sklepem od d'Artagnana i spółki.

Następnie ruszyliśmy szlakiem kompletnie nowym dla nas obu przez Mechlin i Godzewo do j. Raczyńskiego i dalej wzdłuż tego akwenu do Zaniemyśla.
Stąd droga już niby znana ale i tak się trochę pogubiłem i niespodziewanie wylądowaliśmy przy szkole w Łęknie, gdzie Łukasz zaczął wspominać kolonie sprzed 17 lat, jakieś cycate koleżanki oraz mówił coś o niewykorzystanych sytuacjach, które się mszczą:-) Znaczy - było już źle i nie pozostało mi nic innego jak podkręcić tempo.

I tak przez Jeziory, Bnin, Mościenicę, Kamionki, Szczytniki i Koninko dotarliśmy w końcu do Krzesin, gdzie nasze drogi się rozdzieliły. Łukasz poleciał już najkrótszą drogą na Rataje, a ja moim "klasykiem" przez Garaszewo i Minikowo na myjkę przy Rondzie Starołęckim. Właśnie - myjkę bo rower dość się dzisiaj uwalił. Po wczorajszych ulewach w terenie było dużo kałuż i błota, czasem na całą szerokość drogi, tak że nie dało się tego nawet objechać.

Nie zmienia to faktu, że wypad zaliczam to wyjątkowo udanych. Dzięki w miarę spokojnemu początkowi, nie miałem żadnego odcięcia i do samego końca noga ładnie podawała, nawet przy złośliwym wmordewindzie na ostatnich kilometrach byłem w stanie jechać ponad 30 km/h pod wiatr.

Dzięki Łukasz i to be continued!

P.S. I gdyby tak ci nasi futboliści podchodzili z równym zapałem do swojej pracy, jak my do naszej pasji, eh...


Good bikes!


Kategoria Hardcore, >100

Kórnik

d a n e w y j a z d u 51.40 km 17.00 km teren 01:51 h Pr.śr.:27.78 km/h Pr.max:44.80 km/h Temperatura:20.0 HR max:170 ( 89%) HR avg:141 ( 74%) Podjazdy: m Kalorie: 1545 kcal Rower:Lover
Piątek, 15 czerwca 2012 | dodano: 15.06.2012

Warunki bliskie ideału - temp. koło 20 stopni, wiatr słaby, nie padało ale też i bez słońca. Tylko trochę błota w terenie po ostatnich opadach, no i Ukraina - Francja trzeba było poświęcić.

Dobrze się kręciło po kilku dniach przerwy - serducho prawidłowo wchodziło na obroty:-)

Szwedów trochę szkoda, ładnie walczyli...


Good bikes!


Kategoria 50-100

Lech, Czech i Rus

d a n e w y j a z d u 48.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Czwartek, 14 czerwca 2012 | dodano: 15.06.2012

Zbiorczo różnorakie wykorzystania w tygodniu roweru miejskiego, a właściwie starego górala przerobionego na takowy.
A to praca, a to mecz, a to koszykówka.

Bez treningów od niedzieli ale to nie do końca wina Euro. Mało czasu a jak już w końcu nadarzyła się okazja, to akurat zaczęło lać...
Ale dzisiaj popołudniu MTB wygra z futbolem:-)




Good bikes!


Kategoria Commuter

Murowana Goślina

d a n e w y j a z d u 64.40 km 30.00 km teren 02:30 h Pr.śr.:25.76 km/h Pr.max:38.30 km/h Temperatura:22.0 HR max:168 ( 88%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: 1387 kcal Rower:Lover
Niedziela, 10 czerwca 2012 | dodano: 10.06.2012

Wpierw przez Ostrów Tumski, Nowe Zawady i Wilczy Młyn do Naramowic, potem szlakiem nadwarciańskim do Biedruska i dalej do Mśiszewa. Tu odbijamy na Murowaną a chwilę później skręcam w prawo i jadę do Bolechowa mijając po prawej miejsce gdzie standardowo ulokowany jest parking na maratonach Powerade.
Znowu ląduję w Biedrusku, po czym przez poligon przebijam się na Morasko, gdzie robię jeszcze małe XC, które skutecznie obniża budowaną z takim mozołem średnią:-)

Dobrze mi się dziś kręciło, nierzadko w terenie długie odcinki powyżej 30 km/h. Z kolei na Poligonowej miałem pod wiatr ale każdy podjazd (a trochę ich tam jest) atakowałem na stojąco z blatu.

Spalone kalorie mocno zaniżone, średniego tętna nawet nie wpisuję. Po prostu przez pierwsze 40 min. pulsak pokazywał tętno 44 albo 70:) Pomogło jak poprawiłem opaskę. Chyba za chudy jestem i te czujniki nie są odpowiednio dociśnięte do ciała. Z kolei mocniej nie chcę ściągać bo będzie mi to utrudniało oddychanie...


Good bikes!


Kategoria 50-100

Skleroza nie boli ale się trzeba nakręcić

d a n e w y j a z d u 71.49 km 7.00 km teren 02:32 h Pr.śr.:28.22 km/h Pr.max:45.10 km/h Temperatura:23.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:
Sobota, 9 czerwca 2012 | dodano: 09.06.2012

Wyciągnąłem dziś po dłuższej przerwie Wheelera z piwnicy. Trochę był przybrudzony, więc zacząłem od myjki na Starołęce. Dalej pomknąłem standardowo przez Minikowo na Krzesiny. Tam sięgam do bidonu i... fuck! Zostawiłem na myjce:-) Szybka decyzja - wracam. Przede wszystkim chodziło mi o picie bo nie miałem już ani grosza przy sobie. Bidon był, pełen. Jeszcze zajrzałem do środka na wszelki wypadek i powąchałem:), było ok.

A zatem drugie podejście do szosy na Krzesiny. Potem Panattoni, Tulce, Krzyżowniki, Kleszczewo, Gowarzewo, Swarzędz i Nowa Wieś. Stąd terenem przez Olszak przebiłem się do Malty i do domu. Jakiś kryzys energetyczny mnie złapał ok. 50 kilometra. Dziwne bo zjadłem porządne śniadanie przed wyjściem i jeszcze jakiegoś batona połknąłem.

Nie wiem czy w ogóle jest sens o tym pisać ale... mocno wiało. Niby z południa jednak wiatr dawał się we znaki właściwie zawsze wtedy, kiedy się nie jechało na północ. Ale za to wtedy był wypas - 35 km/h na podjazdach na wiadukty:)


Good bikes!


Kategoria 50-100, MTB szosami

Przyczajony tytoń:)

d a n e w y j a z d u 14.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Piątek, 8 czerwca 2012 | dodano: 09.06.2012

Panowie, jak można to było tak spi......ć?!
Gdyby nie tytułowy golkiper, to nawet tego remisu by nie byłe, eh..

Dystans to dojazd do taty na mecz i oczywiście powrót, w przerwie drugiego meczu, w przyjemny czerwcowy wieczór przez miasto jakby wymarłe. Jechałem żwawo ale na kontaktową bramkę dla Czechów niestety nie zdążyłem.


Good bikes


Kategoria Commuter

WPN

d a n e w y j a z d u 70.20 km 50.00 km teren 02:55 h Pr.śr.:24.07 km/h Pr.max:51.60 km/h Temperatura:20.0 HR max:167 ( 87%) HR avg:127 ( 66%) Podjazdy: m Kalorie: 2052 kcal Rower:Lover
Czwartek, 7 czerwca 2012 | dodano: 07.06.2012

Dość ciężka terenowa runda. Dojazd szlakiem rowerowym przez Dębinę, ul. Ożarowską i leśne wertepy do Babek. Potem Kubalin i zjazd w prawo do drogi z płyt, łączącej Wiórek i Rogalinek. Dalej Mosina i 2 wjazdy na Osową. Raz zjechałem przez łąkę i potem pojechałem wzdłuż nieczynnej kolejki. Strasznie tam zarosło, o wiele trudniej się teraz jeździ niż wczesną wiosną. Podobnie zresztą jak na czarnym szlaku wzdłuż j. Dymaczewskiego. Do tego dochodzą nowe zwalone drzewa. Słynne już hopki między Ludwikowem a Dymaczewem tym razem pokonałem w odwrotnym kierunku niż zawsze do tej pory i miałem wrażenie, że tak jest trudniej.

Droga powrotna to Trzebaw, objazd j. Jarosławieckiego a dalej już standard czyli żółty szlak do Wir, Luboń, Świerczewo i Dębiec.

Nóżki czuję, nie powiem...


Good bikes!


Kategoria 50-100

Do pracy i na kosza

d a n e w y j a z d u 28.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Środa, 6 czerwca 2012 | dodano: 07.06.2012

Takoż w poniedziałek, jak i w środę:) Powrót z basketu niekoniecznie najkrótszą drogą, he he.


Kategoria Commuter

Antidotum

d a n e w y j a z d u 35.20 km 16.00 km teren 01:18 h Pr.śr.:27.08 km/h Pr.max:39.20 km/h Temperatura:17.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Niedziela, 3 czerwca 2012 | dodano: 03.06.2012

Na kaca. Zaiste najlepsze jakie znam.
Początek przez Dębinę i na moście na Starołęce spokojnie, potem co raz żwawiej - Krzesiny - Koninko - Kamionki - Babki - Starołęka.
Mniej więcej 50/50 teren do asfaltu.


Good bikes!


Kategoria 20-50