Typish English Weather
d a n e w y j a z d u
13.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Jak mawiał Dariusz Szpakowski:) Dojazdy z czwartku i piątku. Jazda na ogół w mżawce przechodzącej w kapuśniak, mało przyjemna.
Good bikes!
Kategoria Commuter
Do pracy i w poszukiwaniu haka
d a n e w y j a z d u
14.00 km
2.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:wheeler
Nie na kogoś tylko do przerzutki:), bo wygląda na to, że się chłop wziął i wygiął. Tak mi przynajmniej zdiagnozowali w warsztacie moje problemy z wyregulowaniem tylnej przerzutki.
Jest szansa, że w Złotkowie będą mieli...
Jakimś cudem udało mi się dzisiaj nie zmoknąć - ani rano ani popołudniu.
Good bikes!
Kategoria Commuter
Zimin avec le directeur sportif:)
d a n e w y j a z d u
71.00 km
0.00 km teren
02:20 h
Pr.śr.:30.43 km/h
Pr.max:46.60 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:wheeler
Pojechałem do Tulec odebrać od Rodmana mój przydział rohloffa. Dyrektor sportowy Emed Racing Teamu dał się namówić na wspólne pokręcenie ale nie dał się namówić na zostawienie szosy w garażu i zabranie MTB (w sumie brak koła to dość przekonywująca wymówka, he he). W efekcie - nie sposób było go zgubić:-):-)
A tak naprawdę, to lekkość z jaką mi odjeżdżał przy "interwałkach" była PORAŻAJĄCA!
Lecimy sobie np. 38 km/h, ja walczę żeby utrzymać koło, a Roadman (proponuję zmianę nicka) po prostu robi mocniejsze depnięcie w korbę i szuuu. I to pod wiatr... Prędkość to jedno ale różnica jest przede wszystkim w przyspieszeniu - moment zagapienia, nie stanąłem na pedałach i już jest pozamiatane.
Mimo wszystko, dzięki za wspólną jazdę!
P.S. Bateria w liczniku mi się wyczerpała więc czas jest na czuja, w każdym razie w Swarzędzu avs był powyżej 31 km/h
Trasa:
Good bikes!
Kategoria 50-100, MTB szosami
Speed was what I needed
d a n e w y j a z d u
30.51 km
19.00 km teren
01:03 h
Pr.śr.:29.06 km/h
Pr.max:40.80 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:wheeler
w ten niebywale ciepły lipcowy wieczór, po powrocie z grillowania i plażowania w tłocznym i gwarnym letnisku na Pojezierzu Gnieźnieńskim:-).
Miejsce akcji (tj. speedowania): Olszak, czyli Malta-teren.
Nóżka podaje...
Good bikes!
Kategoria 20-50
Do BCMu i WPNu
d a n e w y j a z d u
48.44 km
25.00 km teren
01:52 h
Pr.śr.:25.95 km/h
Pr.max:50.20 km/h
Temperatura:26.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:wheeler
Puszczykowskie Góry, Jarosławieckie, malownicze single, trochę twardych podjazdów, trochę długich i łagodnych zjazdów, czyli to, co josipy lubią najbardziej:-)
Nowa koszulka z promocji, ładna a w dodatku wpisuje się w program akcji "Bądź widoczny", he he.
Good bikes!
Kategoria 20-50
Z córką
d a n e w y j a z d u
25.00 km
13.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:21.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Wyciągnąłem wnioski z niedzieli i tym razem miałem przy sobie zestaw łatek. Na szczęście nie przydał się.
Nad Maltą spotykamy dziadka, który towarzyszył nam w kółkach na Olszaku.
Powiem szczerze, że wolę jeździć z fotelikiem niż z przyczepką. Pasażerka zresztą również, przynajmniej tak twierdzi.
W sumie dla niej najważniejsze było to, że zajechaliśmy na trampolinę i zjeżdżalnię:)
Tempo nawet całkiem całkiem, jak na tego typu przejażdżkę. Cisnąłem bo jakoś tak zimnawo...
Trasa:
Good bikes!
Kategoria ride for fun
Urban ride
d a n e w y j a z d u
14.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Pracowe dojazdy z 2 ostatnich dni tygodnia. W czwartek z laptopem w drodze do, dziś z tym samym ustrojstwem w drodze z (w torbie przewieszonej przez ramię, da się jechać).
Wczoraj chyba po raz pierwszy w tym roku pojechałem do roboty ścigantem bo w mieszczuchu rano był flak a ja i tak byłem spóźniony. Jednak różnica jest spora - w porównaniu do starej Meridy, maszyna treningowo-wyścigowa to prawie sama jedzie:)
Good bikes!
Kategoria Commuter
Rogalinek
d a n e w y j a z d u
42.70 km
3.00 km teren
01:23 h
Pr.śr.:30.87 km/h
Pr.max:44.70 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:wheeler
Dobrze mi się dziś kręciło. Widocznie 2 dni siedzenia na tyłku w delegacji w Warszawie i pociągach PeKaPe Intersyti zmagazynowały moje pokłady energii:)
Niby sam asfalt ale momentami tak dziurawy, że się właściwie na teren kwalifikuje.
Trasa:
Good bikes!
Kategoria 20-50, MTB szosami
Garby
d a n e w y j a z d u
45.96 km
0.00 km teren
01:33 h
Pr.śr.:29.65 km/h
Pr.max:41.00 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:wheeler
Lało w ciągu dnia, więc w teren wolałem się nie zapuszczać.
Rzeczywiście na odcinku Zalasewo - Tulce jest nowy asfalt.
W Tulcach dzwoniłem do Rodmana bo mi średnia zaczęła spadać:) i miałem nadzieję, że może mnie trochę podciągnie. Niestety, bawił akurat gdzie indziej.
Jeden z tych dni kiedy wiatr zdaje się wiać co najmniej z 3 różnych kierunków...
Good bikes!
Kategoria 20-50, MTB szosami
Do Laskowa na pizzę
d a n e w y j a z d u
14.00 km
2.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:29.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Miała być totalna rekreacja z rodzinką i znajomymi a wyszedł niezły trening biegowy:) Ale po kolei. Wybraliśmy się na weekend do znajomych do Chodzieży, a konkretniej do Strzelec pod Chodzieżą.
Na dziś zaplanowana była wycieczka do Laskowa na pizzę, około 25 km w obie strony. Gospodarz Piotr dysponował przyczepką, którą podłączyłem do mojej Meridy, po czym zapakowałem do niej córę. W sumie peleton składał się z 5 rowerów (w tym jeden z przyczepką i 1 z pałąkiem), przedział wiekowy 12-61 lat, płeć mieszana:).
I tak sobie spokojnie kręciliśmy, głównie bocznymi asfaltami. Chociaż podjazdy z przyczepką wymagają trochę siły, poza tym powietrze było tak gęste, że można je było ciąć. Aż tu nagle, gdzieś po koniec drogi tam, czuję, że mam jakoś tak miękko pod tyłkiem. Patrzę na koło - oczywiście flak. Niby nic takiego ale okazuje się, że nikt z nas nie wziął anie dętki ani łatek, "a przecież zawsze wozimy, tylko...". Jestem wkurzony na siebie bo przed wyjazdem z Poznania mówiłem sobie żeby wziąć zestaw naprawczy. No cóż, dobiegam te pół km do zajazdu "Stajnia", tam coś muszą mieć. Oczywiście nie mają. Ani żaden z innych rowerzystów na niedzielnym obiadku.
W końcu proszę obsługę o jakąkolwiek taśmę (dostaję izolacyjną) i robię z niej opaskę na dętce (dziura jest od strony felgi bo pękła opaska chroniąca przed zakończeniami szprych). Na pierwszy rzut oka jest ok. Na drugi rzut... powietrze schodzi ale powoli. Trudno, będę dopompowywać. Wpierw starcza na kilometr, potem na 700 m., potem na 400, potem się wq#rwiam i dochodzę do wniosku, że to nie ma sensu. Przekładamy ośkę do innego roweru a ja "sobie jakoś dojdę" Ale nie chce mi się iść taki hektar (około 10 km) więc zaczynam biec. I jakoś tak jak Forrest - jak człowiek zacznie biec, to potem trudno się zatrzymać:) Rower nawet aż tak bardzo nie przeszkadza, wręcz pomaga trzymać równowagę, można się też podeprzeć na podbiegach.
Biegło mi się bardzo dobrze ale jak dotarłem na miejsce to koszulkę i spodenki miałem tak mokre, jak bym wpadł do wody. Wszystko przez tą wilgotność powietrza...
Trasa:
Good bikes!
Kategoria Forrest Gump, ride for fun










