josip prowadzi tutaj blog rowerowy

Olszak i Swarzędzkie

d a n e w y j a z d u 31.90 km 20.00 km teren 01:14 h Pr.śr.:25.86 km/h Pr.max:40.00 km/h Temperatura:19.0 HR max:163 ( 85%) HR avg:130 ( 68%) Podjazdy: m Kalorie: 890 kcal Rower:Lover
Poniedziałek, 27 sierpnia 2012 | dodano: 27.08.2012

Czyli back to MTB bo przecież to jest to, co josipy lubią najbardziej:)

Krótko bo i dzień już szybko się kończy:( A w dodatku jakiś taki chłód jesienny, jechałem w rękawnikach i w ogóle mi nie było za ciepło.

Spotkałem Stasia z teamu Pyrcyków i chwilkę pogadalim. Zgadnijcie o czym?:)


Good bikes!


Kategoria 20-50, MTB

Puszczykówko

d a n e w y j a z d u 45.00 km 15.00 km teren 02:02 h Pr.śr.:22.13 km/h Pr.max:45.50 km/h Temperatura:24.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Niedziela, 26 sierpnia 2012 | dodano: 26.08.2012

Wycieczka z tatą na obiadek do Puszczykówka.
Tempo rozjazdowe ale bez paru sprintów się nie obeszło:)
Myślałem, że będę bardziej czuł nogi po wczorajszym ale był luz, widać zaprawa z Challenge'u robi swoje.

I tak tysiaczek w miesiącu stuknął, po raz pierwszy w historii, bo ja w sumie mało jeżdżę:)
A przecież do końca sierpnia jeszcze 5 dni więc jest szansa na wyśrubowanie rekordu.


Good bikes!


Kategoria 20-50, MTB wycieczka

Na piwko do Bieździadowa

d a n e w y j a z d u 176.00 km 0.00 km teren 05:40 h Pr.śr.:31.06 km/h Pr.max:55.00 km/h Temperatura:25.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Kolarzówka
Sobota, 25 sierpnia 2012 | dodano: 25.08.2012

Wstępnie ustawiłem się z Marcinem aka z3waza ale w ostatniej chwili na wycieczkę dopisał się również Rodman. I stało się jasne, że to raczej nie będzie tlenik:).

Spotkaliśmy się wszyscy w Tulcach i stamtąd pognaliśmy na Środę, gdzie średnia była pod 34 km/h ale niestety mój licznik zaczął wtedy wpierw przecinać, a potem na jakieś 50 km w ogóle odmówił współpracy.

My zaś polecieliśmy przez Miłosław i Pyzdry (popas) do Żerkowa. Dwie premie górskie - w Raszewach i przed Żerkowem padły łupem Rodmana, który ma łydę jak sam Alberto:)
Mieliśmy już wtedy ok. 100 km w nogach, więc zapadła decyzja, że odwiedzamy knajpkę w Bieździadowie. Okazuje się, że Rodman ma tam status celebryty:) My z Zygusiem popijaliśmy sobie tylko spokojnie piwko ze zdziwieniem przyglądając się kolejnym bywalcom, którzy ochoczo się z nami witali.

Dobrze, że powrót był krótszą drogą bo już czułem nogi, nawet nie od samego dystansu ale od tempa, dyktowanego od tego momentu właściwie niemal wyłącznie przez niezmordowanego Rodmana. Jeszcze tylko uzupełnienie płynów w Środzie i tu się rozstaliśmy z Marcinem, który pokręcił na Kostrzyn a ja podciągnąłem Rodmana do Tulec:) Końcówka samotna i spokojna czyli około 30-31 km/h, niesamowita jest ta szosa!

No, to chrzest bojowy nowego roweru zaliczony!

Dystans wpisuje na podstawie bikemapy i porównania z licznikami kolegów. Czas orientacyjny, żeby się średnia zgadzała.

Wielkie dzięki Panowie za świetnie spędzoną sobotę i do następnego! Oby wkrótce.

A trasa wyglądała o tak:




Good bikes!


Kategoria Only for tough mothafuckers, Szosa

Szosą po mieście

d a n e w y j a z d u 18.36 km 0.00 km teren 00:43 h Pr.śr.:25.62 km/h Pr.max:41.10 km/h Temperatura:21.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Kolarzówka
Piątek, 24 sierpnia 2012 | dodano: 25.08.2012

Da się, i to nawet całkiem żwawo.

A tak się karnąłem zobaczyć czy wieża na Piątkowie jeszcze stoi:)


Kategoria Szosa, ride for fun

Ścigantem do pracy

d a n e w y j a z d u 8.00 km 3.00 km teren 00:21 h Pr.śr.:22.86 km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Środa, 22 sierpnia 2012 | dodano: 25.08.2012

Tym razem nową Meridą ponieważ musiałem wymienić szprychę i dać koło do centrowania.

Ale jest różnica w jeździe, najlepiej to widać na zmarszczce na Podgórnej - starym mieszczuchem mimo wszystko trzeba się trochę nachapać a Lover po prostu tam wlatuje:)


Good bikes!


Kategoria Commuter

Robakowo, Koninko...

d a n e w y j a z d u 41.99 km 0.00 km teren 01:23 h Pr.śr.:30.35 km/h Pr.max:50.70 km/h Temperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Kolarzówka
Środa, 22 sierpnia 2012 | dodano: 22.08.2012

Była chwilka wolnego po pracy więc postanowiłem pokazać mojej nowej kolarzówce, gdzie będzie teraz jeździła:-)
Zamontowałem licznik z wheelera. Ciekawe, ale nie musiałem zmieniać rozmiaru koła. Wygląda na to, że cały czas jeździłem wg przelicznika dla szosówki (2096 w Cateye dla opon 700x23). A powinno być 2055 dla kół 26x2.0, niby to niecałe 2% różnicy ale jednak trochę zawyżało...

Co do samej jazdy - wiedziałem, że z wiatrem (a ten był dzisiaj konkretny) pójdzie jak rakieta ale, że po nawrotce pod ten wmordewind i tak utrzymam około 30 km/h. to już mnie zaskoczyło.

Po średniej tego nie widać bo dużo przebijania się przez miasto było (szczególnie w drodze powrotnej gdy jechałem przez Franowo, Rataje, Maltę...), no i bardzo ostrożnie traktuję jeszcze wszelkie przejazdy kolejowe, progi, koleiny a nawet zakręty. Uczę się:)


Good bikes!


Kategoria 20-50, Szosa

Strzelce Krajeńskie - Międzychód

d a n e w y j a z d u 55.00 km 0.00 km teren 01:42 h Pr.śr.:32.35 km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:27.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Kolarzówka
Wtorek, 21 sierpnia 2012 | dodano: 21.08.2012

No i stało się, jak wszyscy to wszyscy:) Dołączyłem do plemiona szoszonów, he he.

I nie byłbym sobą gdybym mojej znajomości z - jak to się kiedyś na podwórku mówiło - kolarzówką, nie zaczął od testowej przejażdżki.

Nie wiem czemu, ale wydawało mi się, że ze Strzelec (gdzie nabyłem to wyhaczone na Allegro cudo) do Międzychodu jest około 35 km. Cóż, przestrzeliłem się o jakieś 20 kilometrów. Co to jest na szosie?:)

Żona z córą i córy ciocią pojechały sobie autem a ja rowerkiem. I w sumie, zdążyły tylko zatankować i zjeść zapiekankę a ja już byłem na miejscu, he he.

Nie no, jest ogień! Nie wiem jak szybko jechałem bo nie mam jeszcze licznika, tak więc dystans jest z bikemapy a czas orientacyjny z komórki, po odjęciu przerwy na sikanie, telefon, powrotu po zgubioną na bruku pompkę i zamknięty przejazd kolejowy. Najfajniejsze jest to jak ten rower trzyma prędkość, niebywałe.

A w ogóle, to w 2 miejscach zaskoczył mnie bruk ani chybi pamiętający jeszcze III Rzeszę, więc miałem od razu próbkę Paryż - Roubaix:-)

Aha, co najważniejsze - rower leży mi jak ulał! Drobna modyfikacja pozycji siodła i będzie git.

To co, jakaś 150-tka w weekend?:)


Good bikes!


Kategoria 50-100, Szosa

Po puszczy nad jeziora

d a n e w y j a z d u 22.00 km 22.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:
Wtorek, 21 sierpnia 2012 | dodano: 21.08.2012

Z córą w foteliku, na wypożyczonym rowerze, który i bez balastu waży te swoje 17 kg:) A, że w Puszczy Drawskiej piachu i podjazdów nie brakuje, to te niewinne wycieczki przeradzały się czasem w niezły trening siłowy:)

Dziecko się podobało, tacie również. Polecam do kąpieli j. Szczupacze. Co prawda niełatwo tam trafić ale warto, zaprawdę powiadam Wam.


Good bikes!


Kategoria ride for fun

Trzcianka

d a n e w y j a z d u 24.90 km 9.00 km teren 00:57 h Pr.śr.:26.21 km/h Pr.max:36.30 km/h Temperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Wtorek, 21 sierpnia 2012 | dodano: 21.08.2012

Poranna przejażdżka, co by trochę zgłodnieć do śniadania i kupić jakieś słodkie do kawy. Czyli wypad po bułki, można powiedzieć:)

W tamtą stronę przez Smolarnię, powrót przez Straduń.

Tempo nawet całkiem całkiem, średnia i tak zaniżona przez błądzenie po Trzciance w poszukiwaniu bankomatu i cukierni.


Good bikes!


Kategoria 20-50, ride for fun

Dzierżążno i Wołowe Lasy

d a n e w y j a z d u 73.40 km 50.00 km teren 03:00 h Pr.śr.:24.47 km/h Pr.max:38.80 km/h Temperatura:31.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Lover
Poniedziałek, 20 sierpnia 2012 | dodano: 20.08.2012

Piękne są nazwy osad w tej Puszczy Drawskiej. A można by do tego jeszcze dodać j. Szczupacze, w którym zażyłem orzeźwiającej kąpieli. Po wczorajszym nieudanym maratonie, miałem niedosyt i wybrałem się dziś na dość konkretną wycieczkę.

Malowniczo tu i lasów mnóstwo, tylko trochę za dużo piachów. Kilka razy jechałem wg strzałek maratonu Michałki i tam była chyba największa Sahara. Mam nadzieję, że przez najbliższy miesiąc trochę popada bo inaczej poniżej 5 godzin na giga nie zejdziemy.

Upał i duchota były dziś takie, że jak zaczęło padać, to przyjąłem to z radością:) Naprawdę.

P.S. Siodełko wsadziłem w końcu z powrotem ale bałem się, że wyciąłem za dużo plastiku i będzie wypadać na wybojach. Na szczęście, dzisiejszy test wypadł pomyślnie.


Good bikes!


Kategoria 50-100