Jarosławieckie i Szreniawa
d a n e w y j a z d u
50.10 km
35.00 km teren
02:10 h
Pr.śr.:23.12 km/h
Pr.max:47.30 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lover
Terenowa ustawka z Markiem. Początkowo start miał być rano ale musiałem przełożyć na przedpołudnie z powodu nadmiernych ilości wina spożytych wczoraj do kolacji (i po kolacji):). A i tak na początku miałem zaburzenia błędnika i myślałem, że puszczę pawia na wertepach Nadwarciańskiego.
Całe szczęście, że Marek też dzisiaj nie miał szczególnej weny do jazdy i jakoś dałem radę za nim nadążyć. Przetkało mnie dopiero po 40-tym kilometrze kiedy nabrałem wigoru do robienia tempówek na asfalcie wzdłuż nowej Głogowskiej.
Dobrze, że za 2 tygodnie będzie już po wszystkich ścigach w tym sezonie bo mi chyba motywacja siada..
Good bikes!
Kategoria 50-100, MTB
Praca
d a n e w y j a z d u
20.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Kategoria Commuter
Szosa z elementami przełajów
d a n e w y j a z d u
61.50 km
2.00 km teren
02:05 h
Pr.śr.:29.52 km/h
Pr.max:52.00 km/h
Temperatura:14.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Tradycyjna ustawka środowa z Markiem tym razem wypadła w czwartek:)
Wpierw w kierunku wschodnim czyli wyjazd z Poznania przez Starołękę i Krzesiny. Jechało się naprawdę miło - pogaduchy, tętno koło 130 i prędkość 37-39 km/h. Albo naprawdę mamy formę albo jedziemy z wiatrem:).
W Szczodrzykowie nie skręciliśmy w główną drogę Kórnik-Kostrzyn, tylko pojechaliśmy prosto na Runowo. Fajna droga ale niestety po jakichś 5 km skończył się asfalt i zrobiliśmy około 2 kilometrów przełajów na polnej drodze (miejscami trzeba było schodzić z roweru i skakać nad kałużami).
Po nawrotce w Krerowie zaczął się trening czyli napieranie po zmianach pod konkretny i niestety chłodny wmordewind.
Do Poznania dotarliśmy krótko po 19 czyli już praktycznie o zmroku.
Dane wyjazdu podaję na podstawie wpisu Marka bo ze mną dziś elektronika nie chciała gadać (w liczniku rozładowała się bateria a smartfon zamiast mierzyć dystans z endomondo się wziął wyłączył).
Good bikes!
Kategoria 50-100, Szosa
Olszak ot tak
d a n e w y j a z d u
32.60 km
25.00 km teren
01:24 h
Pr.śr.:23.29 km/h
Pr.max:35.50 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lover
I znowu udało się odkryć kilka nowych ścieżek z rodzaju 'never been to'. Potencjał tych chynchów zdaje się być pod tym względem niewyczerpany.
Jeezuuu ale mam zakwasy po tych niespełna 4 km biegu w niedzielę, Ale co się dziwić - wpierw nie biegam przez prawie pół roku a potem idę w trupa tempem 3:40/km, he he.
Good bikes!
Kategoria 20-50, MTB
Na cmentarz i na Słowiańską
d a n e w y j a z d u
31.00 km
5.00 km teren
01:42 h
Pr.śr.:18.24 km/h
Pr.max:41.00 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lover
Wyjazd z tatą jako doskonały rozjazd dla zakwaszonych, po krótkim acz intensywnym biegu, mięśni. Na uwagę zasługuje fakt, że z tych 30 km po mieście, zdecydowaną większość przejechaliśmy całkiem porządnymi ścieżkami rowerowymi.
Good bikes!
Kategoria 20-50, MTB wycieczka
Poznań Business Run
d a n e w y j a z d u
5.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Dałem się w robocie namówić na start w tym charytatywnym biegu sztafetowym i.. nie żałuję:). Co prawda biegłem na ostatniej zmianie i zanim w ogóle ruszyłem, to większość ekip zdążyła już dobiec w komplecie do mety (he he) ale i tak wyszło super przepalanko. Do tego doszła świetna atmosfera na miejscu, dobra karma wśród ludzi i jeszcze spotkałem kibicującego nam Marka.
Trasa wiodła z Placu Wolności przez Nowowiejskiego, 23 Lutego, Młyńską, znowu Nowowiejskiego, Kościuszki, Św. Marcin, Al. Marcinkowskiego, Paderewskiego, dookoła Starego Rynku i powrót Paderewskiego pod górę do Placu Wolności. W sumie całkiem sporo podbiegów się znalazło a do tego dobra połowa biegu wiodła po bruku.
Dla mnie był to pierwszy bieg od 7 kwietnia (półmaraton), nie licząc jednego małego treningu w towarzystwie jadącej na rowerku córki.
Ponieważ startowałem z końca stawki, to na trasie tylko wyprzedzałem.
Po jakichś 2 kilometrach zaczęły mnie boleć przyczepy czworogłowego - po prostu nie były przyzwyczajone do takiego wysiłku.
Jak na te okoliczności jestem bardzo zadowolony z wyniku.
Czas zmierzony przez Marka: 13:38 na dystansie 3,8 km daje średnią 3:40 na kilometr.
Oficjalnie 5 zmiana w mojej drużynie: 13:53 (czas liczony od momentu przekroczenia przez Bartka z 4 -tej zmiany linii mety a nie od przekazania pałeczki.
A 10 minut potem jak dobiegłem zaczęło padać, takie drobne krople jakby ktoś wielki prysznic włączył.
Good bikes
Kategoria Commuter, Forrest Gump
Urban biking
d a n e w y j a z d u
45.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Standardowe dojazdy do pracy (deszcz czy nie deszcz) + 2 wyprawy na Słowiańską. Blisko, ze Starego Rynku przez Wzgórze Św. Wojciecha i Cytadelę wychodzą 3 km bardzo przyjemną trasą.
Good bikes!
Kategoria Commuter
Uciekający JP
d a n e w y j a z d u
46.40 km
30.00 km teren
02:02 h
Pr.śr.:22.82 km/h
Pr.max:39.70 km/h
Temperatura:16.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lover
Wspólny trening z kolegami teamowymi. Marek podjechał po mnie na Wildę, skąd wspólnie pokręciliśmy na Rusałkę. Tam, na mostku, czekał już JPBike, który zadeklarował się oprowadzić nas słynną już terenową Rundą Drogbasa. Część ścieżek znałem już doskonale ale muszę przyznać, że w kilku miejscach jechałem po raz pierwszy w życiu. A były to naprawdę fajne miejsca! Single, ciasne zakręty, skarpy. Jacek narzucił godne tempo i trzeba było jechać skoncentrowanym, bo czasem potrafił wykonać nagły zakręt o 90 stopni i zniknąć gdzieś w krzakach:).
Nad Kierskim z kolei Marek pokazał nam zjazd z mega stromej skarpy, gdzie się wycofałem kiedy tył zaczął mnie wyprzedzać:) (za dużo kontuzji ostatnio).
A wracając na Bukowskiej mieliśmy jeszcze trening zmiany dętki po tym, jak Marek wjechał na kilkucentymetrowy wkręt do drewna.
Super trening wyszedł, dzięki chłopaki!
I tylko szkoda, że dzień już taki krótki – krótko po 19 w lesie mało co widać:(.
Good bikes!
Kategoria 20-50, MTB
Przeminęło z wiatrem:)
d a n e w y j a z d u
40.70 km
0.00 km teren
01:16 h
Pr.śr.:32.13 km/h
Pr.max:51.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kolarzówka
Ale dziś dmuchało ze wschodu, z lekką składową północną. Do Borówca męczyłem się niemiłosiernie, za to z powrotem praktycznie nie schodziłem poniżej 35 km/h, jadąc długie fragmenty 40 km/h z bananem a nie Gargamelem na twarzy:)
Good bikes!
Kategoria 20-50, Szosa
Dookoła Warty
d a n e w y j a z d u
30.10 km
25.00 km teren
01:12 h
Pr.śr.:25.08 km/h
Pr.max:37.00 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lover
Czyli różne techniczne ścieżki między Dębiną a Katedrą:).
Wszystko kręcone intensywnie bo ja inaczej nie potrafię:).
Good bikes!
Kategoria 20-50, MTB










