josip prowadzi tutaj blog rowerowy

Wieczorne kółeczka nad Maltą

d a n e w y j a z d u 41.50 km 0.00 km teren 01:35 h Pr.śr.:26.21 km/h Pr.max:35.20 km/h Temperatura:4.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Bestia
Czwartek, 20 listopada 2014 | dodano: 20.11.2014

Całkiem spoko się kręciło, póki nie ma mrozów wolę to niż spinning czy inne trenażery.
5 okrążeń z wariantem jazdy drogą prowadzącą do Term i podjazdem na Krańcową + dojazd przez Hlonda a powrót przez Poznań-Wschód i Zawady.

Good bikes!


Kategoria MTB szosami, 20-50

Olszak i Swarzędzkie

d a n e w y j a z d u 42.00 km 25.00 km teren 01:43 h Pr.śr.:24.47 km/h Pr.max:42.20 km/h Temperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Bestia
Sobota, 15 listopada 2014 | dodano: 16.11.2014

Dzisiaj było tak, że im dłużej jechałem, tym lepiej mi się kręciło:) Np. powrót z Rusa, gdzie odwiedziłem tatę i posiliłem się rogalem marcińskim, zajął mi równe 20 min od windy do windy. Fakt, że było z wiatrem (vmax na płaskim nad Maltą) ale i tak ciekawe po ilu kilometrach ten tren zacząłby się odwracać, he he.


Kategoria 20-50, MTB

Bieganko po 2 tygodniowej przerwie

d a n e w y j a z d u 0.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max: km/h Temperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:
Piątek, 14 listopada 2014 | dodano: 16.11.2014

Udało się wyjść trochę wcześniej z roboty i za jasnego pobiegać, dzięki czemu mogłem wybrać ścieżki terenowe na Cycie.
Niestety, to nie był mój dzień, po tych niespełna 7 kilometrach miałem już konkretnie dość.



Kategoria Forrest Gump

Dojazdy

d a n e w y j a z d u 27.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Piątek, 14 listopada 2014 | dodano: 16.11.2014

Ciągle ciepło i w lekkiej jesiennej kurtce jeżdżę.


Kategoria Commuter

Radojewo + Morasko

d a n e w y j a z d u 31.50 km 20.00 km teren 01:28 h Pr.śr.:21.48 km/h Pr.max:34.30 km/h Temperatura:13.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Bestia
Wtorek, 11 listopada 2014 | dodano: 13.11.2014

Ta pętelka powoli staje się moim standardem. Tym razem na Morasku zabawiłem chwilę dłużej - nic nie widać przez te liścieje!:)
Wracając zahaczyłem jeszcze o myjkę bo rower po górach był tak oklejony zaschniętym błotem, że pewnie ważył dobre pół kilo więcej.


Kategoria 20-50, MTB

Do bankomatu i apteki w Stroniu

d a n e w y j a z d u 16.50 km 5.00 km teren 01:00 h Pr.śr.:16.50 km/h Pr.max:50.00 km/h Temperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Bestia
Poniedziałek, 10 listopada 2014 | dodano: 13.11.2014

Już kiedyś pisałem, że gdybym na co dzień miał taką drogę do "ściany", to kasy miałbym więcej a nogę mocniejszą:)

Tym razem jeszcze małe urozmaicenie gdyż zjazd do Stronia zacząłem od wjechania na Janową Górę, skąd przebiłem się pod prąd zarośniętą i ledwo widoczną drogą (latem parliśmy tamtędy z Kłosiem, Markiem i Wojtkiem) do żółtego szlaku nad Kletnem.




Kategoria <20, Góry, MTB

Góry w listopadzie, ciąg dalszy

d a n e w y j a z d u 22.17 km 15.00 km teren 01:57 h Pr.śr.:11.37 km/h Pr.max:52.50 km/h Temperatura:13.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Bestia
Niedziela, 9 listopada 2014 | dodano: 12.11.2014

Pogoda taka, że grzechem byłoby nie jeździć.

Tym razem zacząłem do podjazdu na Żmijową Polanę (1086 m. npm), dobrze znanego z prologu tegorocznego Challenge.
Następnie zjazd, miejscami mokrawy, nad Międzygórze, a konkretniej do rozdroża pod Igliczną. Tam miałem się spotkać z Jackiem ale okazało się, że jeszcze jest daleko więc zjechałem mu naprzeciw genialnym czerwonym szlakiem do Marianówki.
Było stromo i ślisko na mokrych liściach, więc jechałem tak skupiony, że o mały włos a nie zauważyłbym dorodnego jelenia, który przebiegł mi drogę w odległości jakichś 30 metrów.

Po spotkaniu z Jackiem, podjechaliśmy asfaltem i odbiliśmy w lewo na super drogę, gdzie zrobiliśmy małą sesję zdjęciową.

Bestia na tle buków
Bestia na tle buków © Josip

2 bestie na tle buków
2 bestie na tle buków © Josip

Prawie wyglebiłem:)
Prawie wyglebiłem:) © Josip

I kto mówił, że w listopadzie jest syf?
I kto mówił, że w listopadzie jest syf? © Josip

Potem jeszcze tylko asfaltowy podjazd na Puchaczówkę, zjazd przez łąki i do domu. Ale to jest fajne!

Trasa:


Good bikes!


Kategoria 20-50, Góry, MTB

Góry w listopadzie

d a n e w y j a z d u 12.00 km 10.00 km teren 01:10 h Pr.śr.:10.29 km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:12.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Bestia
Sobota, 8 listopada 2014 | dodano: 12.11.2014

To miał być niewinny trip z dwoma znajomymi, z których jeden jechał w dżinsach, bez spd i na rekreacyjnym, pożyczonym góralu.

Taaa... wpierw wjazd na 1000 m., potem stromy zjazd po śliskich korzeniach (gleba), osuwających się kamieniach i ścieżce zalanej strumieniem. Następnie podjazd do kapliczki pod Przełęcz Puchaczówka i dalej trasą prologu Sudety Challenge z tego roku, w postępujących ciemnościach i z niespodziankami na ścieżce po wycince lasu (cudem bez gleby).

Na koniec przebitka kilometr drogą, która zmieniła się w jedną wielką kałużę.

Do domu dotarliśmy grubo po zmroku, uwaleni błotem ale mimo wszystko szczęśliwi.

Nawet nie wiem ile dokładnie kilometrów zrobiliśmy bo zapomniałem zabrać licznika ani komórki z Endomondo z domu.
Tak na czuja to było ich nie więcej niż 12.


Good bikes!


Kategoria <20, Góry, MTB, ride for fun

Komunikacyjnie z tygodnia

d a n e w y j a z d u 70.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Piątek, 7 listopada 2014 | dodano: 12.11.2014

Praca, kosz, Kurlandzka...


Kategoria Commuter

Udane otwarcie listopada

d a n e w y j a z d u 56.70 km 35.00 km teren 02:32 h Pr.śr.:22.38 km/h Pr.max:46.80 km/h Temperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Bestia
Niedziela, 2 listopada 2014 | dodano: 02.11.2014

Objazd prawie całej trasy Wiórka-ogórka. Prawie, bo niestety nie pamiętałem wszystkich skrótów i przecinek przez las.
Na hasło rzucone wczoraj, pozytywnie odpowiedział Marek a dziś zgarnęliśmy jeszcze mieszkającego po sąsiedzku do trasy - Jacka.

Super pogoda + malownicza trasa + doborowe towarzystwo = genialny wypad. I nawet już zauważalnie słabsza forma niże jeszcze 3 tygodnie temu nie psuła dobrego nastroju. Poza tym - po co mi teraz forma?:)

A tytułowe otwarcie to 100 km w ten weekend, nawet w pełni sezonu nie zawsze udaje się tyle pokręcić.


Good bikes!


Kategoria 50-100, MTB