josip prowadzi tutaj blog rowerowy

Jeden Paluszek

d a n e w y j a z d u 19.10 km 5.00 km teren 01:00 h Pr.śr.:19.10 km/h Pr.max:34.40 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Środa, 13 października 2010 | dodano: 13.10.2010

Czyli Avid Single Digit 7 - już jest z przodu! Na tył założę dziś, bo wczoraj już się nie wyrobiłem, he he. Taki ze mnie mechanik, ślamazarny i bez doświadczenia ale za to ambitny i pomysłowy.

Rozebrałem cały hamulec (po raz pierwszy w życiu samodzielnie), wyczyściłem i nasmarowałem linkę, skróciłem pancerzyk (nożyczkami do papieru, sic!), kombinowałem z różnymi ustawieniami podkładek przy klockach, naciągiem, itd..

Efekt jest piorunujący, chodzą jak hydrauliczne! Rzeczywiście 1 paluszek wystarczy, żeby się zatrzymać.

Aha, podjąłem decyzję, że pancerzyk i linkę jednak założę nowe bo mi się rozwarstwiła przy tych pracach (musiałem odplątać 2 żyłki), czyli to jeszcze nie koniec zabawy:-), nawet z przodem.

Dystans to droga do pracy i z powrotem w tym tygodniu, z dzisiejszym dojazdem włącznie.


Good bikes!


Kategoria Commuter, na temat

Setka

d a n e w y j a z d u 100.40 km 55.00 km teren 04:10 h Pr.śr.:24.10 km/h Pr.max:45.50 km/h Temperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Niedziela, 10 października 2010 | dodano: 10.10.2010

Miałem dziś ochotę (i czas) na jakiś dłuższy wypad i proszę - udało się:-)

Trasa: Wilda - Lasek Marceliński - Skórzewo - Dąbrówka - Sierosław - Lusowo - Sady - Rogierówko - Chyby - Baranowo - Krzyżowniki - Kiekrz - Pawłowice - Złotniki - Biedrusko - Radojewo - Naramowice - Garbary - Dębina - Wilda.

Kilka nowości na trasie:

- świeże malowanie na szlaku łącznikowym Marcelin - Pierścień. W efekcie, po raz pierwszy chyba udało mi się nie pogubić między Dąbrówką a Sierosławiem.

- budowa Zachodniej Obwodnicy Poznania raczej bliżej końca niż początku (szybko idą chłopaki!)

- nowy asfalt między Sierosławiem a Lusowem. Tylko po co? Był tam bardzo fajny, równy dukt, można było grzać 30 km/h i więcej (kiedyś z wiatrem ciąłem 40 km/h przez kilka km). Teraz jedzie się jak po stole (na MTB niekoniecznie o to chodzi), a co gorsza blachosmrody mogą tam się rozpędzić...

- utwardzona droga na Szlaku Nadwarciańskim tam gdzie kiedyś był odcinek specjalny Piach Enduro. Niby wygodniej się jedzie ale... trasa coś straciła.

W ogóle mam wrażenie, że w wielu miejscach chcą rowerzystów uszczęśliwić na siłę. Albo to działa lobby producentów rowerów crossowych i trekkingowych, he he. Szkoda tylko, że z podobną gorliwością nie biorą się za ścieżki rowerowe w mieście...

Fotki:


Fragment pierścienia między Lusowem a Lusówkiem.


Widok z Radojewa na dolinę Warty.


Jesień jest piękna!


Good bikes!


Kategoria Hardcore, >100

Komunikacyjnie

d a n e w y j a z d u 12.50 km 3.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Piątek, 8 października 2010 | dodano: 10.10.2010

Dojazdy do roboty z czwartku i piątku.


Kategoria Commuter

Fajnie!

d a n e w y j a z d u 27.82 km 20.00 km teren 01:12 h Pr.śr.:23.18 km/h Pr.max:35.00 km/h Temperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Środa, 6 października 2010 | dodano: 06.10.2010

Ale mi tego brakowało! Nie jeździłem od zeszłej niedzieli...
Powód? Krótkie dni, pogoda w ubiegłym tygodniu, Kraków. Bardzo fajne miasto, nie byłem chyba z 10 lat. Ma taką wielkomiejskość, która Poznaniowi jakby się wymyka. I galicyjską rozrzutność, która powoduje, że częściej się je i pije na mieście, w barach, kafejkach i innych szynkach...

No i ma też górki właściwie w granicach administracyjnych - Bronowice, okolice Kopca Krakusa, Kopiec Kościuszki oczywiście i dalej Lasek Wolski w zasięgu pytki - jak niektórzy mówią:). Tyle przynajmniej ja widziałem. Nie mówiąc już o tych prawdziwych górach na wyciągnięcie ręki.
Jeśli chodzi o infrastrukturę dla rowerzysty miejskiego to też jest lepiej - kontrapasy, mnóstwo stojaków, rent a bike, Planty same w sobie są genialne. Ogólnie - pozazdrościć.

Ale ale, bo się rozmarzyłem:-). Dzisiejsza trasa to Dębina, potem jazda wałem wzdłuż Warty i małe XC na Cytadeli. Nawet dobrze się kręciło, jak na taką przerwę.
Po godzinach spędzonych w dusznym i klaustrofobicznym biurze, taki zastrzyk tlenu i endorfin to najlepszy dopalacz:-) W dodatku legalny...


Good bikes!


Kategoria 20-50

Praca

d a n e w y j a z d u 21.00 km 5.00 km teren 01:10 h Pr.śr.:18.00 km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Wtorek, 5 października 2010 | dodano: 06.10.2010

Zestaw dojazdów i powrotów z 3 dni. Niby nie wpisywałem tego do tej pory (np. praktycznie cały wrzesień do roboty dostawałem się rowerowo) ale jakoś tak trzeba zapełnić pustkę na blogu...

Poza tym, w tym tygodniu jeżdżę ścigantem, a ten ma licznik. I jeżdżę całkiem żwawo (bo zimno) choć średnia tego nie pokazuje (miasto...).

Tak jakoś wychodzi, że mam 3 km do roboty i 4 z powrotem. Albo na odwrót:-)


Kategoria Commuter

Zamiast ścigania

d a n e w y j a z d u 60.11 km 40.00 km teren 02:30 h Pr.śr.:24.04 km/h Pr.max:52.90 km/h Temperatura:21.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Niedziela, 26 września 2010 | dodano: 26.09.2010

Wstępnie planowałem dziś pojechać na maraton do Łopuchowa ale jakoś tak... Nie przekonuje mnie do końca ten organizator, poza tym, przyznam szczerze, nie chciało mi się znowu w niedzielę wstawać o 7. Last but not least - 50 zeta kaucji za chipa to lekkie przegięcie.

Zamiast tego wybrałem samotny wypad do WPNu, bez tłoku i "lewej wolnej".

Wpierw przez Świerczewo, Luboń i Wiry pokręciłem nad Jarosławieckie, gdzie zrobiłem pętlę XC dookoła jeziora. Następnie do Trzebawia, a tu akurat zaczynał się mecz! Postałem sobie z 5 minut, podziwiając bardziej lokalny klimacik tego wydarzenia niż samą grę. Gdy miejscowe Tornado wbiło na 1:0, poleciałem dalej przez Górę nad j.Góreckie. Stąd bardzo malowniczym czerwonym szlakiem nad j.Kociołek i w górę podjazd na Osową. Potem szpula w dół do Mosiny i dalej Pierścieniem na most w Rogalinie. Zaraz za mostem skręt w lewo i po początkowym polnym odcinku, cały czas przez las 6 km drogą z płyt betonowych do Wiórka.

We Wiórku (wiewiórku) podjechałem zobaczyć postępy na budowie Jacka i spotkałem samego Jacka, który oprowadził mnie po przyszłych salonach.

Zrobiło się późno a ja byłem umówiony na rodzinną obiadokolację niedzielną na mieście, więc ostrym tempem przez Starołękę i Dębinę pocisnąłem do domu.

Super dzionek dzisiaj był. Ciepło (ponad 20 stopni) i tak niby pochmurnie ale z delikatnie przebijającym się światłem. Wszystko jakby spowite taką lekką mgiełkę. A do tego w lesie zaczyna się żółcić, złocić i czerwienić. Rewelacja!

Good bikes!


Kategoria 50-100

Z rodzinką

d a n e w y j a z d u 20.00 km 10.00 km teren 01:15 h Pr.śr.:16.00 km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:18.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Sobota, 25 września 2010 | dodano: 26.09.2010

Przez Stary Rynek, Wzgórze Wojciecha i Park Sołacki nad Rusałkę. Objazd jeziora i ciemna fortunka w znanym barze Pod Cisami:). Powrót inną trasą, między innymi nową ścieżką rowerową na Przybyszewskiego. Bardzo fajnie poprowadzona, środkiem między jezdniami w alei platanowej (normalnie Europa). Szkoda tylko, że kostka brukowa zamiast asfaltu.

Przedszkolakowi, żonie i mi również:), bardzo się podobało.


Kategoria ride for fun

Szybko

d a n e w y j a z d u 28.05 km 23.00 km teren 01:06 h Pr.śr.:25.50 km/h Pr.max:36.90 km/h Temperatura:17.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Środa, 22 września 2010 | dodano: 22.09.2010

Musiałem się postarać żeby tę godzinkę dzisiaj wyszarpnąć ale było warto!:)

W większości fajne single na Dębinie i na wałach (lub poniżej nich) wzdłuż Warty.


Kategoria 20-50

Szutry, single i pagórki

d a n e w y j a z d u 35.07 km 30.00 km teren 01:28 h Pr.śr.:23.91 km/h Pr.max:43.30 km/h Temperatura:15.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Niedziela, 19 września 2010 | dodano: 19.09.2010

czyli Malta the best of:-)
W sumie to jesień jest rewelacyjna - temperatura idealna do wysiłku, w lesie feria barw, liście pod kołami, robali mało. I tylko żeby ten dzień był dłuższy. No nic, trzeba będzie zacisnąć zęby i zwlec dupę rano jeśli chcę trenować w tygodniu...
Może na początek takie 25 km. Jak wyjdę o 7, to na 9 do roboty się wyrobię, wliczając prysznic oczywiście.


Kategoria 20-50

Gość weselny na szlaku

d a n e w y j a z d u 80.85 km 28.00 km teren 03:05 h Pr.śr.:26.22 km/h Pr.max:37.70 km/h Temperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Sobota, 18 września 2010 | dodano: 18.09.2010

Jesień...


Rozjeżdżanie poweselnego kaca, he he
Początek taki lekko niemrawy ale potem już power był, w końcu trochę tych kalorii w postaci dewolajów i innych świniaków wczoraj nagromadziłem.

Trochę szosy, trochę terenu, wiatru nawet więcej niż trochę, błoto miejscami i do ominięcia. Jednym słowem - bardzo fajny wypad.

Trasa:
Starołęka - Krzesiny - Koninko - Kamionki - (szlak łącznikowy do pierścienia) Mościenica - Kórnik - (szlak żółty za jeziorem) - Bnin - Błażejewko - Jeziory Wlk. - Biernatki - Kórnik - Mościenica i dalej tak samo jak przyjechałem.


Good bikes!


Kategoria 50-100, MTB szosami