Wróciła zima
d a n e w y j a z d u
10.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
tylko po co?
Dojazdy i powroty z fabryki ofert:) trasą najkrótszą z możliwych po albo mróz tęgi i wietrzysko lodowate (środa) albo śniegu intensywne opady (czwartek).
W przedłużony (o piątek) weekend miałem rozbrat z rowerem. Zamiast tego - jod, kwasy omega 3 w hurtowych ilościach, basen, grota solna, sauna i pierdzenie w jaccuzi:-). Było super tylko czy naprawdę musi tak piździć, że przez 3 dni nawet na molo nie doszedłem?
Kategoria Commuter
Praca Praca
d a n e w y j a z d u
12.00 km
1.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Dojazdy z poniedziałku i wtorku. Dziś rano przy -8 i porywach lodowatego wiatru byłem bliski zrezygnowania z roweru. A jednak...:)
Fajne jest to, że zatoki mi się wyleczyły!
Jak również to, że przestałem zużywać baterie w lampkach:)
Kategoria Commuter
Dziewicza Góra
d a n e w y j a z d u
49.00 km
20.00 km teren
02:15 h
Pr.śr.:21.78 km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:wheeler
Pierwszy raz w tym roku do Puszczy Zielonki. Po śniegu nie ma już ani śladu, miejscami tylko zamarznięte kałuże. No i zmrożone koleiny, na których łatwo o uślizg koła.
Dojazd przez Czerwonak a powrót przez Wierzonkę, Kobylnicę, j. Swarzędzkie i Antoninek. Trening, w trakcie którego przejechałem fragmenty zarówno maratonu Powerade (Murowana) jak i Eski.
trasa:
Na zjeździe czerwonym szlakiem z Dziewiczej (przeciwległy do killera) radzę uważać - leży zwalone drzewo w poprzek całej ścieżki. Na szczęście zdążyłem zahamować i się wypiąć:-).
Fajnie tylko znowu zimno, do tego lodowate wietrzysko ze płn-wschodu. Zimo, daj już sobie spokój:-).
Licznik w tych warunkach oczywiście dał radę tylko do Strzeleckiej...
Good bikes,
Kategoria 20-50
Work
d a n e w y j a z d u
12.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Czwartek i piątek. W piątek lało gdy się obudziłem. Już miałem iść na tramwaj ale deszcz przeszedł w kapuśniak i jakoś tak zamiast na przystanek zawędrowałem do piwnicy po mojego mieszczucha:-)
Kategoria Commuter
Praca x 3
d a n e w y j a z d u
23.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Poniedziałek, wtorek i środa. Jazda do wariantem szybkim (2,5 km) powrót wariantem przyjemnym - przez Paderewskiego, Podgórną, Mostową i dalej wzdłuż Warty (znów bardzo wysoki stan, od wału do wału) - około 4 km. A w środę jeszcze mały wypad po Finish Line'a.
Jak wracam po 17 to jest jasno!
W weekend zapowiada się, że będę miał trochę czasu żeby pojeździć. Z drugiej strony, ponoć zima wraca także zobaczymy co z tego wyjdzie....
Good bikes!
Kategoria Commuter
Praca
d a n e w y j a z d u
18.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Jaki miesiąc, takie otwarcie:)
Dojazdy z wtorku i czwartku (wariant wzdłuż Warty) i z piątku (wariant najkrótszy bo padał deszcz ze śniegiem).
Dzisiaj wieje tak, że mało łba nie urwie. W sumie to dobrze - jak by tak nie piździło, to pewnie bym wyszedł pojeździć i całe tygodniowe leczenie kataru poszłoby się chędożyć:).
Zobaczymy jak tam jutro będzie świszczało za oknem i w mojej przegrodzie...
Good bikes!
Kategoria Commuter
Jazda do roboty
d a n e w y j a z d u
12.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Dojazdy z piątku i poniedziałku.
Dziś kierowca autobusu wyjeżdżającego z dworca PKS na Wierzbięcice zrobił co mógł, żeby podnieść mi poziom adrenaliny, gdy wracałem po 8 h w biurze...
Lampkę miałem ale kto by tam zwracał uwagę na rowery.
Cóż, jeszcze trochę i lampka po 17 nie będzie potrzebna, i tym optymistycznym akcentem kończę styczeń:)
Good bikes!
Kategoria Commuter
Do Kiekrza
d a n e w y j a z d u
36.00 km
28.00 km teren
01:40 h
Pr.śr.:21.60 km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:wheeler
Dzisiaj o wiele przyjemniejsze warunki niż wczoraj. Temperatura powietrza chyba podobna ale jednak słońce robi swoje.
Zdecydowałem się na teren i wypad przez Rusałkę i Strzeszynek nad j. Kierskie.
Mam tam swoje ulubione ścieżki, tylko momentami trzymam się szlaku rowerowego.
W lesie najczęściej leży śnieg, miejscami lód a w miejscach gdzie mocniej operuje słońce - rozmiękczona ziemia i błotko. Ale ogólnie jechało się całkiem fajnie.
Zaliczyłem jeden niegroźny w skutkach ale za to spektakularny dzwon:). Uślizg tylnego koła na koleinie i jazda tyłkiem po lodzie przez ładnych parę metrów. Naocznych świadków nie było:)
Powrót krótko przed zmrokiem to już powtórka z rozrywki z wczorajszej piździawy.
Licznik, znowu padł niemal równo po 5 km.
Trasa:
#
Good bikes!
Kategoria 20-50
Zimno
d a n e w y j a z d u
43.00 km
12.00 km teren
02:00 h
Pr.śr.:21.50 km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 50 m
Kalorie: kcal
Rower:wheeler
Wspólny wypad z kolegą Łukaszem. Jeszcze wg wczorajszych prognoz dziś miało być słonecznie... Nic z tego. Pochmurno i mroźno, ale za to sucho i przynajmniej bez błota.
Łukasz naprawdę daje radę, w tym roku muszę go namówić na maratony. Na razie mówi, że nie lubi rywalizacji ale ja mu tam nie wierzę - przecież to samiec:)
Jak wróciłem, to nie mogłem klucza w drzwiach przekręcić, tak miałem palce u rąk skostniałe (a rękawiczki grube).
Aha, i licznik znów się wyłączył po 5 km., a obie baterie są nówki sztuki. Po prostu bezprzewodowce nie działają na mrozie. Dystans na podstawie wskazań z przewodowego licznika Łukasza i Google'a (pokazuje trochę mniej ale już kiedyś pisałem, że nie jeździmy w linii prostej).
Trasa:
Good bikes!
Kategoria 20-50, MTB szosami
Praca praca
d a n e w y j a z d u
50.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Coś trzeba wpisać bo się pustawo na blogu robi. W związku z tym właśnie zmieniłem decyzję o nie wklepywaniu dojazdów do roboty. Tym bardziej, że w styczniu ostro daję w tym temacie:-) Dzisiaj już 10 raz od początku roku przyjechałem Meridą.
Średnio około 5-6 km, na dojazd tam i z powrotem (zaniżam do 5). A czasem to nawet 2 górki po drodze zaliczyć się udaje, ha! Łańcuch pordzewiał i skrzypi, korba ma luzy jak sprzęgło w dużym fiacie, hamulce raczej hałasują niż hamują ale rower do przodu jedzie!
Weekend ma być słoneczny i na lekkim minusie, może uda się pokręcić tak naprawdziwo...:)
Good bikes!
Kategoria Commuter










