josip prowadzi tutaj blog rowerowy

Zaniemyśl

d a n e w y j a z d u 60.46 km 26.00 km teren 02:15 h Pr.śr.:26.87 km/h Pr.max:38.70 km/h Temperatura:22.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Piątek, 24 czerwca 2011 | dodano: 24.06.2011

Do Kórnika po samochód zostawiony wczoraj u mamy na imieninach:). Ale żeby nie iść na łatwiznę, zrobiłem jeszcze małą wycieczkę po okolicy. Z Kórnika pojechałem bardzo fajnym czerwonym szlakiem, praktycznie cały czas przez las - do Zaniemyśla. Po drodze kilka malowniczych jezior (m.in. Łękno), pagórki, stare dęby, dorodne świerki. I prawie w ogóle ludzi na szlaku.

Do samochodu udało się dojechać w samą porę, na jakieś 5 min. przed ulewą.


Good bikes!


Kategoria 50-100, MTB szosami

Procesja

d a n e w y j a z d u 50.43 km 28.00 km teren 02:00 h Pr.śr.:25.21 km/h Pr.max:46.00 km/h Temperatura:24.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Czwartek, 23 czerwca 2011 | dodano: 23.06.2011

bezbożnika:)
Nadwarciańskim do Puszczykowa, potem górki z sekcji XC maratonu w Mosinie, Jarosławieckie, góra w Szreniawie, Komorniki, Świerczewo i Dębina.


Good bikes!


Kategoria 50-100

Miejskie popierdółki

d a n e w y j a z d u 22.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Środa, 22 czerwca 2011 | dodano: 23.06.2011

Do roboty we wtorek a wczoraj jeszcze wieczorkiem na kosza. Pięknie wycyrklowałem tak, że burza była akurat wtedy, kiedy ja grałem:)


Kategoria Commuter

Komunikacyjnie

d a n e w y j a z d u 15.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Poniedziałek, 20 czerwca 2011 | dodano: 21.06.2011

Praca, kosz, Łomża:)


Kategoria Commuter

Do Biedruska na Grochówkę

d a n e w y j a z d u 56.57 km 28.00 km teren 02:44 h Pr.śr.:20.70 km/h Pr.max:45.30 km/h Temperatura:22.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Niedziela, 19 czerwca 2011 | dodano: 19.06.2011

Wycieczka z tatą. Tempo rekreacyjne z paroma mocniejszymi fragmentami, np. podjazd w Radojewie i szosa pod wiatr na poligonie. A wiało dziś konkretnie, z zachodu.

Po wczorajszej glebie w krzakach zrobił mi się odczyn na udzie od kolca. Bolało przy każdym unoszeniu nogi. Odczucie takie jakby mnie coś ukąsiło - mrowienie i delikatna opuchlizna. Na szczęście zaczyna schodzić.


Good bikes!


Kategoria MTB wycieczka, 50-100

Katarzynki i Gortatowo

d a n e w y j a z d u 51.06 km 40.00 km teren 02:12 h Pr.śr.:23.21 km/h Pr.max:52.80 km/h Temperatura:19.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Sobota, 18 czerwca 2011 | dodano: 18.06.2011

Pojedynek josip vs podjazd Gortatowo 2:0, no 1,9:0,1 bo 5 metrów przed końcem drugiej próby omijając koleinę straciłem równowagę i mimo rozpaczliwych wysiłków zaliczyłem glebę prosto w kłujące krzaje:). Za to w zjazdach czyste 3:0 dla mnie, he he.

Generalnie jak mam przyczepność tylnego koła, to tam wjeżdżam bez większych problemów. Ale nie może być bardzo ślisko ani nie mogę mieć łysej opony, bo w siodle tego nie zrobię.

Jakoś tak dziwnie dziś było. Niby chłodno ale przez dużą wilgotność momentalnie byłem mokry.

Jadąc nad Maltę zahaczyłem o Chartowo, żeby zobaczyć rozbiórkę tunelu, którym jeździłem i chodziłem tysiące razy, kiedy mieszkałem na Rusa. Szkaradny był ale mimo wszystko łza się w oku kręci.




Good bikes!


Kategoria 50-100

Dojazdy

d a n e w y j a z d u 18.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Piątek, 17 czerwca 2011 | dodano: 18.06.2011

Czwartek (praca, basket) i piątek (praca).


Kategoria Commuter

Piach i korzenie

d a n e w y j a z d u 39.44 km 33.00 km teren 01:46 h Pr.śr.:22.32 km/h Pr.max:32.80 km/h Temperatura:27.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Czwartek, 16 czerwca 2011 | dodano: 16.06.2011

Nadwarciańskim do Puszczykówka i z powrotem. Nie zmieniłem jeszcze NNów po górach, więc staram się unikać asfaltów.

Cały czas na możliwie wysokiej kadencji.


Good bikes!


Kategoria 20-50

Praca kosz praca

d a n e w y j a z d u 21.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Merida
Środa, 15 czerwca 2011 | dodano: 16.06.2011

Kosz poniedziałkowy a praca wtorkowa i środowa.

Dobrze tak choć trochę nóżkę rozruszać po Karpaczu.


Good bikes!


Kategoria Commuter

Delikatny rozjazd czyli Przełęcz Karkonoska zdobyta!

d a n e w y j a z d u 40.41 km 10.00 km teren 02:40 h Pr.śr.:15.15 km/h Pr.max:64.90 km/h Temperatura:24.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1350 m Kalorie: kcal Rower:wheeler
Poniedziałek, 13 czerwca 2011 | dodano: 14.06.2011

Gdy dzień wcześniej, gdzieś tak przy 4-tym piwku i pomaratonowych pogaduchach Kłosiu rzucił hasło, że "moglibyśmy jutro zrobić ten najtrudniejszy asfaltowy podjazd w Polsce" potraktowałem to jako żart i spokojnie otworzyłem piąty browar:):)

Niby wszystkim się zdawało, że to żart ale nazajutrz już o 8:20 zwarci i gotowi ruszyliśmy spod DW Bielik rozruszać mięśnie. Skład: Andrzej, Jacek, Kłosiu, Maks, Marek, Zbychu i moja skromna osoba.
Początek super, pod Wanga wjeżdżam jak bym wczoraj nie jechał maratonu (zaczynam myśleć o jakiejś etapówce). Dalej jedziemy Drogą Chomontową niejako pod prąd golonkowej trasy. Słoneczko świeci, okoliczności przyrody są o takie:


Copyright by Marc

Następuje zjazd i tylko się utwierdzam w przekonaniu, że na maratonie jedzie się na odwrót. Na tych przepustach laczek i dzwon ścieliłby się gęsto.

Po zjeździe jedziemy kawałek asfaltem delikatnie pod górę Drogą Sudecką by po jakichś 2 km dotrzeć do słynnego podjazdu na Przełęcz Karkonoską. Profil całego podjazdu od Podgórzyna wygląda tak:


(źródło: http://www.genetyk.com/podjazdy/karkonoska1.html)

z czego my robimy ostatnie 4 kilometry.

Nie oszukujmy się - jest kurewsko stromo! Na początku maksymalne nachylenie na 50 metrach dochodzi do 27%. Myślę, że jeśli tak będzie cały czas, nie dam rady. Na szczęście środkowy odcinek jest bardziej płaski, mogę jechać w swoim ulubionym stylu czyli na stojąco i z środkowej tarczy. Nawet pogaduchy sobie z Kłosiem urządzamy.

Jednak ostatnie 1,5 km to znowu próba charakteru, zaczynam trawersować:). Dogania nas Jacek, pokazując, że nie tylko na zjazdach jest mocny.
Wreszcie, jesteśmy na przełęczy. Umęczeni ale satysfakcja jest niesamowita.

Czekamy aż wszyscy wjadą i nasze koszulki wyschną choć trochę z potu. Wjazd wjazdem ale trzeba jeszcze wrócić. Tą samą drogą a asfalt jest miejscami bardzo zniszczony. Rower dosłownie ucieka spod dupy a ja zdaję sobie sprawę, że nie odblokowałem amora... Gdy ruszam ponownie nawet nie patrzę na licznik. Dopiero na dole odczytuję ze zdziwieniem v-max. W tym czasie Jacek pokazuje swoje rozgrzane do czerwoności tarcze, on się rozpędził do 75 km/h...

Szczęśliwie wszyscy zjeżdżają bez upadku. Dalej już znacznie łagodniej docieramy do Borowic, skąd niebieskim szlakiem mamy zamiar przedostać się do Karpacza. Musieliśmy gdzieś za wcześnie skręcić, bo lądujemy w Miłkowie. Co prawda zjazd był bardzo fajny, techniczny ale teraz znowu trzeba gibać ostro pod górę...

Do kwatery docieramy z 1350 m. wertykalnymi i 40 000 m. horyzontalnymi na liczniku (nie moim, co prawda) Całkiem niezła wyrypa jak na rozjazd:).

Cała trasa i jej profil:


I jeszcze 2 fotki z aparatu Kłosia:


Tutaj na potrzeby zdjęcia wjeżdżam od czeskiej strony bo widok jest lepszy. Asfalt i szerokość drogi mają się tak do polskiego wjazdu jak niemiecki autobahn do naszej drogi krajowej:)


W tle Spindlerova Bouda i Wielki Sziszak.

Super wycieczka, dzięki chłopaki!


Good bikes!


Kategoria Góry, 20-50